Obraz i struktura
- Trygram górny: Kan (坎) ☵ — Woda; jego atrybutem jest zapadnia, miejsce, w które się wpada. W tej figurze woda znajduje się nad ogniem. Obraz zapadni przypomina, że zakończenie przeprawy nie usuwa wszystkich zagrożeń.
- Trygram dolny: Li (離) ☲ — Ogień; jego atrybutem jest przyleganie, bo ogień trwa tylko wtedy, gdy ma się czego trzymać. Wang Bi nazywa ten trygram ogładą i oświeceniem; w tej figurze jest to ład, który trzeba stale podsycać.
- Inne nazwy: Przeprawa dokonana, Po przeprawie, Już za wodą, Już w brodzie, Już dokonane, Ustalenie, Symbol minionego, Misja wypełniona, Zadania wykonane, Po końcu, Stan kulminacji.
Trzy linie dynamiczne i trzy magnetyczne, wszystkie na swoich miejscach: dynamiczne na pozycjach nieparzystych, magnetyczne na parzystych. Każda ma też odpowiednik po drugiej stronie figury: pierwsza odpowiada czwartej, druga piątej, trzecia szóstej. Żadna inna figura w Księdze Przemian nie ma wszystkich linii na właściwych miejscach. Za linię rządzącą Wilhelm uznaje drugą — miękką, położoną w środku trygramu ognia.
Wilhelm zwraca też uwagę na wnętrze figury. Trygramy jądrowe, czyli linie od drugiej do czwartej i od trzeciej do piątej, to znowu woda i ogień, ale w odwrotnym porządku: ogień nad wodą, układ heksagramu 64. Woda dąży w dół, ogień w górę, więc równowaga zewnętrznego i wewnętrznego układu jest według Wilhelma wyraźnie nietrwała.
Przesłanie
Przeprawa jest za Tobą. Teraz trzeba zadbać o to, co udało się osiągnąć: dopilnować szczegółów, zachować umiar i rozpoznać właściwą chwilę na działanie. Taka troska zmniejsza ryzyko rozpadu, choć nie zapewnia trwałości bez końca. Gdy coś zaczyna się zmieniać, przyjrzyj się własnym zaniedbaniom, próbom zrobienia zbyt wiele i okolicznościom niezależnym od Ciebie. Każde z nich wymaga innej odpowiedzi: naprawy, powściągnięcia rozpędu albo dostosowania się do nowych warunków. Sama utrata dotychczasowego porządku nie świadczy jeszcze o Twojej winie.
Interpretacja (Aureliusz)
Osąd od razu zestawia ten pełny porządek z zapowiedzią nieporządku. Przekłady i komentarze rozchodzą się przy tym co do jednego słowa, „małe”, i od niego zależy sens pierwszego zdania:
Po spełnieniu. Powodzenie w małych sprawach. Wytrwałość przynosi korzyść. Na początku pomyślność, na końcu nieporządek. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Przeprawa dokonana jest taka, że nawet małym przypada powodzenie. Stosownie jest praktykować stałość, bo choć na początku panuje pomyślność, rzeczy mogą skończyć się chaosem. — Zhouyi w odczycie Wang Bi, przekład R.J. Lynn, tłumaczenie na polski własne.
Po przeprawie. Powodzenie. W tym, co pomniejsze, wytrwałość się opłaca. Na początku pomyślność. Na końcu nieporządek. — Pearson, tłumaczenie na polski własne.
U Wilhelma powodzenie dotyczy już tylko szczegółów: przejście od dawnego czasu do nowego się dokonało, zasadniczo wszystko jest uporządkowane, a pozostaje dopracować to, co drobne. Tak czyta też Cheng Yi, według którego w czasie ustalonym to, co wielkie, już się powiodło, a to, co małe, jeszcze czeka na powodzenie.
Wang Bi rozumie to zdanie inaczej. „Małe” to dla niego słabsi, a powodzenie dotyczy także ich, bo przeprawa jest dokonana dopiero wtedy, gdy nikt nie został na brzegu. Pearson, idąc za warstwą Zhou, przenosi „małe” do następnego członu zdania, więc u niej wytrwałość opłaca się w tym, co pomniejsze. Rutt odnosi to słowo do samej wróżby: jest ona tylko umiarkowanie pomyślna.
Od Wilhelma biorę opis zmiany skali pracy po sukcesie. Wang Bi zwraca uwagę na inny aspekt: stan dokonany obejmuje także słabszych. Takie odczytanie ma oparcie w nazwie figury, bo znak 濟 łączy przeprawę przez rzekę z pomocą i ratunkiem. Podobną myśl zawiera Xugua, Skrzydło o kolejności heksagramów, które prowadzi tu od Przewagi małego: kto ma przewagę nad istotami, ten przeprowadza je przez trudności. U Wang Bi „mali” oznaczają więc tych, których przeprawa powinna objąć, a nie drobne sprawy pozostałe do załatwienia.
Skąd zatem nieporządek na końcu? Komentarz do Osądu wiąże go z kresem drogi:
Gdy na końcu stoi się w miejscu, powstaje nieporządek, bo droga dochodzi do kresu. — Tuan Zhuan (Komentarz do Osądu), przekład Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Wang Bi rozwija to zdanie i szuka przyczyny w człowieku:
Zasadniczy warunek Przeprawy Dokonanej polega więc na tym, że miękkie i słabe zajmuje pozycję środkową. Gdyby ktoś błędnie uznał Przeprawę Dokonaną za całkowite bezpieczeństwo, jej droga by się skończyła i ustałby wszelki postęp, tak że w końcu nastąpiłby tylko chaos. […] To, że rzeczy kończą się chaosem, nie wynika z tego, że same w niego popadają, lecz z tego, że ktoś ustaje [w tym, co powinien robić]. — Wang Bi, komentarz do Osądu heksagramu 63, tłumaczenie na polski własne.
Skrzydło łączy nieporządek z zatrzymaniem się u kresu drogi. Wang Bi dopowiada, że człowiek przestaje wtedy robić to, co powinien. Odczytuję to jako wskazanie do zmiany sposobu działania po osiągnięciu celu. Siła i rozpęd, które pomogły w przeprawie, nie wystarczą do utrzymania tego, co osiągnięte. Potrzebne są także troska o szczegóły, wyczucie pory i umiar. Uzasadnienie dla umiaru znajduję w znaczeniu, jakie Wang Bi przypisuje miękkiej linii zajmującej środek dolnego trygramu. Jej centralne miejsce nie zapewnia jednak bezpieczeństwa: to właśnie w tej linii kobieta traci zasłonę powozu.
Obraz mówi, czym ma się zająć ktoś, kto ma już przeprawę za sobą:
Woda nad ogniem: obraz stanu Po Spełnieniu. Tak człowiek szlachetny rozważa nieszczęście i z góry się przeciw niemu uzbraja. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Kong Yingda widzi w wodzie nad ogniem kuchenne palenisko:
Woda umieszczona nad ogniem to obraz paleniska, na którym kończy się przygotowanie jedzenia i napoju i które w ten sposób przeprowadza człowieka przez życie. […] Droga Przeprawy Dokonanej jest jednak taka, że „na początku panuje pomyślność”, ale „rzeczy mogą skończyć się chaosem”. Dlatego „człowiek szlachetny rozważa groźbę nieszczęścia i z góry podejmuje kroki, by mu zapobiec”. — Kong Yingda, komentarz do Obrazu heksagramu 63, tłumaczenie na polski własne.
Paleniska trzeba doglądać. Wilhelm i Balkin wyjaśniają, dlaczego: zbyt silny ogień wygotuje wodę, a kipiąca woda zgasi ogień. Pożytek z tego układu zależy od zachowania równowagi między nimi. Wielki Komentarz ostrzega przed przekonaniem, że osiągnięty porządek utrzyma się sam:
Mistrz powiedział: „Kto popada w niebezpieczeństwo, uważał swoje położenie za bezpieczne; kto ulega zgubie, uważał swoje trwanie za zabezpieczone; kto popada w nieporządek, uważał swój porządek za trwały. Dlatego człowiek szlachetny w bezpieczeństwie nie zapomina o niebezpieczeństwie, gdy trwa, nie zapomina o zgubie, a utrzymując porządek, nie zapomina o nieporządku”. — Xici Zhuan (Wielki Komentarz), cz. II, słowa Mistrza do piątej linii heksagramu 12, przekład R.J. Lynn, tłumaczenie na polski własne.
Przed nieporządkiem pojawia się tu przekonanie, że porządek jest trwały. Wang Bi powtarza tę konstrukcję w komentarzu do obrazu tej figury: kto przetrwał, nie powinien zapominać o groźbie zguby, a kto żyje w czasie dokonanej przeprawy, nie powinien zapominać o przeprawie niedokonanej. Człowiek szlachetny pamięta więc o możliwości nieporządku właśnie wtedy, gdy wszystko stoi na swoim miejscu.
Czy taka pamięć wystarczy, żeby porządek przetrwał? Tu komentatorzy rozkładają akcenty różnie i nie da się ich podzielić na dwa jednolite obozy. Wilhelm w komentarzu do Osądu stoi blisko Wang Bi:
Wszystko toczy się jakby samo z siebie, a to aż nazbyt łatwo kusi nas, by się rozluźnić i pozwolić sprawom biec własnym trybem, bez troski o szczegóły. Taka obojętność jest korzeniem wszelkiego zła. Jej skutkiem muszą być objawy rozkładu. Mamy tu regułę wskazującą zwykły bieg dziejów. Ta reguła nie jest jednak nieuchronnym prawem. Kto ją rozumie, może uniknąć jej skutków dzięki nieustającej wytrwałości i ostrożności. — Wilhelm/Baynes, Księga I, objaśnienie Osądu, tłumaczenie na polski własne.
W objaśnieniu Skrzydeł ten sam Wilhelm pisze jednak, że gdy dalszy postęp staje się niemożliwy, nieporządek powstaje z konieczności, bo droga nie może iść dalej. Cheng Yi mówi to najdobitniej przy piątej linii:
Piąta jest u kresu ustalenia, więc nie może iść dalej. Zachowując ustalenie dzięki pełnej szczerości, równowadze i prawości, zdoła jedynie odsunąć odwrót, ale nie ma kulminacji ani szczytu bez odwrotu. Kto doszedł do szczytu, temu nic nie pozwoli zapobiec ostatecznemu odwrotowi, choćby dobrze zarządzał. Dlatego chodzi tu o wyczucie czasu. — Cheng Yi, komentarz do piątej linii heksagramu 63, tłumaczenie na polski własne.
Balkin ujmuje to praktycznie: każdy porządek jest tymczasowy, nic nie trwa wiecznie, a sztuka polega na tym, żeby utrzymać sprawy w dobrym stanie możliwie długo.
Za Wang Bi przyglądam się własnym zaniechaniom, a także przekraczaniu miary, przed którym ostrzega przy szóstej linii. Za Cheng Yi przyjmuję, że nawet dobre zarządzanie ma granice: może odsunąć odwrót, ale go nie wyklucza. Te dwa odczytania pomagają rozpoznać, co jeszcze można zrobić, a do czego trzeba się dostosować.
Gdy porządek zaczyna się zmieniać, przyjrzyj się zarówno temu, co przestałeś albo przestałaś robić, jak i warunkom, w których był możliwy, oraz decyzjom innych ludzi. Zaniedbania i zmiana okoliczności często występują razem. Nie zawsze da się je wyraźnie rozdzielić, dlatego sama zmiana nie dowodzi Twojej winy. Nadal warto zadbać o to, na co masz wpływ.
Jedno Skrzydło zdaje się temu wszystkiemu przeczyć:
Po Spełnieniu oznacza stałość. — Zagua („Heksagramy w nieregularnym porządku”), przekład R.J. Lynn, tłumaczenie na polski własne.
Osąd i komentatorzy mówią o nietrwałości, a Zagua nazywa esencję figury stałością. Wilhelm oddaje to słowo jako umacnianie, czyli czynność. Cheng Yi pisze z kolei o potrzebie zachowania osiągniętego ładu. Czytam więc tę stałość jako zadanie: trzeba troszczyć się o porządek, wiedząc, że również warunki jego istnienia się zmieniają. Jest to moja interpretacja związku między Zagua a Osądem, nie rozstrzygnięcie znaczenia oryginalnego słowa.
Interpretacja heksagramu 63 w praktyce
Gdy coś właśnie się udało: Po przeprawie łatwo zachować tempo, które było potrzebne w jej trakcie, i od razu szukać następnego zadania tej samej skali. Osąd w odczycie Wilhelma przenosi jednak ciężar pracy na szczegóły, a pierwsza linia hamuje koła. Daj sobie czas na przegląd tego, co zostało osiągnięte: co wymaga regularnej obsługi, co pozostało niedokończone i czego nikt jeszcze nie sprawdził. Zanim podejmiesz się kolejnego dużego przedsięwzięcia, ustal drobne, powtarzalne czynności, bez których osiągnięty stan się nie utrzyma.
Gdy utrzymujesz to, co działa: Czwarta linia w odczycie Wang Bi i Cheng Yi trzyma szmaty pod ręką na wypadek przecieku. Utrzymanie sprawnego układu polega na przygotowaniu się na typowe usterki, zanim się pojawią: wiesz, gdzie zwykle coś puszcza, więc środki na naprawę masz w zasięgu ręki. Cheng Yi mówi, że w czasie ustalonym wystarczy uniknąć kłopotu. Traktuj więc tę pracę jako pełnoprawne zadanie, a nie zajęcie na czas oczekiwania na ważniejsze sprawy. Jej wynik często jest niewidoczny, bo polega na tym, że nic się nie zepsuło.
Gdy pojawiają się straty lub ograniczenia: Sprawdź, co możesz naprawić, a co wymaga dostosowania się do nowych warunków. Nie wszystko, co przestało działać, jest skutkiem Twojego zaniedbania. Druga linia opisuje szczególną sytuację: utratę osłony albo uznania. Możesz nadal o nie zabiegać, pamiętając, że ich odzyskanie zależy również od innych. Rada, by nie ścigać utraconego, pomaga zachować umiar w tych staraniach.
Interpretacja poszczególnych linii
Linia 1 (dynamiczna) — Woźnica hamuje koła
Hamuje koła. Moczy ogon w wodzie. Bez winy. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Legge widzi w tej linii woźnicę, który wstrzymuje koło swojego wozu. Linia jest twarda, stoi w trygramie ognia i odpowiada czwartej, więc według Cheng Yi jej wola parcia naprzód jest silna. Po zakończeniu przeprawy dalsze parcie naprzód prowadzi do błędu, jeśli człowiek nie potrafi się zatrzymać. U Cheng Yi oba obrazy znaczą to samo: zwierzę przeprawiające się przez rzekę unosi ogon, a z mokrym ogonem dalej nie przejdzie. Hamowanie kół i mokry ogon oznaczają więc, że ruch naprzód został wstrzymany, i właśnie dlatego linia jest bez winy. Wang Bi dodaje, że serce tej linii jest wolne od tęsknoty za tym, co zostało za nią.
Jeśli to Twoja linia, zwolnij, zanim rozpęd z przeprawy poniesie Cię w następne przedsięwzięcie, i przyjmij drobną niedogodność, którą przyniesie to zwolnienie.
Linia 2 (magnetyczna) — Zgubiona zasłona powozu
Kobieta traci zasłonę swojego powozu. Nie biegnij za nią; siódmego dnia ją odzyskasz. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Wilhelm widzi tu zasłonę powozu, Wang Bi nakrycie głowy, Pearson ozdobę włosów, a Rutt ozdobną spinkę. Druga linia, uznawana przez Wilhelma za rządzącą, jest miękka, zajmuje środek trygramu ognia i odpowiada piątej. Wang Bi tłumaczy stratę jej położeniem. Linia stoi między pierwszą a trzecią, twardymi, z którymi się nie zgadza, więc jest narażona na napaść; ponieważ jednak trzyma się środka i prawości, wszyscy przyjdą jej z pomocą, a ona odzyska to, co straciła, bez pościgu.
Cheng Yi szuka przyczyny wyżej: piąta linia stoi już na szczycie w czasie ustalonym i nie szuka zdolnych na niższych szczeblach, więc druga nie może działać. Podobnie pisze Wilhelm: w takich czasach ci, którzy doszli do władzy, przestają troszczyć się o nowe talenty.
Z komentarza Cheng Yi biorę przede wszystkim przestrogę, że pogoń za utraconym może pozbawić człowieka panowania nad sobą. Siedem dni oznacza u niego i u Wilhelma pełny cykl zmiany: sześć miejsc figury, a po nich nowy czas. Nie jest to termin, w którym czytelnik ma oczekiwać zwrotu. Pearson pisze o uzyskaniu jakiejś ozdoby, niekoniecznie tej samej; Rutt dopuszcza zarówno odzyskanie starej, jak i otrzymanie nowej. Gdy tracisz osłonę lub uznanie, nie podporządkowuj wszystkich działań ich odzyskaniu. To wskazanie, jak postępować w oczekiwaniu, nie zapewnienie, że strata zostanie wyrównana.
Linia 3 (dynamiczna) — Trzy lata w Krainie Demonów
Świetny Przodek karze Krainę Demonów. Po trzech latach ją podbija. Ludzi małych nie wolno zatrudniać. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Świetny Przodek to Wuding z dynastii Shang, który podbił plemiona na rubieżach swojego państwa. Trzecia linia jest twarda na twardym miejscu, na szczycie dolnego trygramu. Cheng Yi widzi w niej największe użycie siły w czasie ustalonym: sprawy kraju są uporządkowane, a władca rusza na daleką wyprawę. Tak użyć siły potrafi dobrze tylko mędrzec, a ludzie mali robią to z namiętności i chciwości. Trzy lata oznaczają według niego ogromny wysiłek; także Skrzydło do tej linii podkreśla wyczerpanie. Wang Bi czyta ją łagodniej. Linia stoi u schyłku jasności dolnego trygramu, ale na właściwym miejscu, więc wciąż może przeprowadzać przez trudności; człowiek szlachetny tu zwycięża, człowiek mały straciłby państwo.
Linia nie zakazuje więc użycia siły, ale pokazuje, że wyprawa podjęta po zaprowadzeniu porządku może kosztować dużo czasu i sił oraz wymaga kompetencji i właściwych pobudek. Jeśli myślisz o nowym dużym przedsięwzięciu, policz jego koszt z zapasem i sprawdź, czy działasz z potrzeby, czy z rozpędu. Tam, gdzie od Ciebie zależy dobór współpracowników, powierzaj zadanie tym, którzy umieją je wykonać i nie kierują się chciwością.
Linia 4 (magnetyczna) — Szmaty na przeciek w łodzi
Najpiękniejsze szaty obracają się w łachmany. Zachowaj ostrożność przez cały dzień. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Na wilgoć są szmaty, ale przez cały dzień trzeba mieć się na baczności. — Zhouyi w odczycie Wang Bi, przekład R.J. Lynn, tłumaczenie na polski własne.
Kaftan watowany jedwabiem. Przez cały dzień miej się na baczności. — Pearson, tłumaczenie na polski własne.
Trzy przekłady pokazują trzy różne obrazy. U Wilhelma nawet najpiękniejsza szata z czasem staje się łachmanem. Wilhelm dodaje, że w czasie rozkwitu ujawnione zło łatwo przykryć i o nim zapomnieć, a człowiek myślący traktuje takie znaki poważnie. Wang Bi czyta znak szaty jako „mokry” i widzi łódź z rozdarciem, która przeprawia się, bo jej właściciel ma czym zatkać przeciek. Cheng Yi wybiera ten sam obraz:
Gdy łódź przecieka, zatyka się przeciek watowaniem, dlatego watowanie trzyma się pod ręką na wypadek przecieków. Tak samo należy być ostrożnym przez cały czas i nie zaniedbywać myśli o zmianie. Tekst nie nazywa tej linii pomyślną, bo chodzi w niej tylko o uniknięcie kłopotu. W czasie ustalonym wystarczy uniknąć kłopotu — cóż można by do tego dodać? — Cheng Yi, komentarz do czwartej linii heksagramu 63, tłumaczenie na polski własne.
Pearson i Rutt odczytują ten fragment jako opis kaftana watowanego jedwabiem, który chroni przed zimnem. Hatcher łączy obrazy: kaftan zedrze się kiedyś na szmaty do uszczelnienia kadłuba.
W praktycznej interpretacji idę za Wang Bi i Cheng Yi: przygotuj środki do naprawy, zanim okażą się potrzebne. Z komentarza Wilhelma zachowuję przestrogę przed lekceważeniem pierwszych oznak zużycia. To, że całość działa dobrze, nie znaczy, że można je pominąć. W tej linii samo uniknięcie kłopotu jest wystarczającym wynikiem pracy.
Linia 5 (dynamiczna) — Wół wschodniego sąsiada
Wschodni sąsiad, który zarzyna wołu, nie dostępuje tyle prawdziwego szczęścia co zachodni sąsiad ze swoją małą ofiarą. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Skrzydło do tej linii mówi, że wschodni sąsiad gorzej wybiera porę ofiary niż zachodni, a Wang Bi wyprowadza z tego zasadę: powodzenie leży w zgodności z czasem, a nie w bogactwie ofiary. Wilhelm kładzie akcent na szczerość: człowiek widzi to, co ma przed oczami, a Bóg patrzy w serce. Balkin pokazuje, jak oba akcenty się łączą. Ofiarę yue składano wiosną, gdy zapasy były najmniejsze, więc była skromna, ale znacząca jak na tę porę.
Cheng Yi widzi we wschodnim sąsiedzie samą piątą linię, która stoi u kresu ustalenia i dobrym zarządzaniem tylko odsuwa odwrót. Zachodnim sąsiadem jest druga linia, nisko, z miejscem na dalszy wzrost. Rutt proponuje odczyt historyczny: wschodni sąsiad to dla niego Shang, zachodni Zhou, a cała linia pochwala dynastię Zhou. Traktuję to jako jego rekonstrukcję. Wskazania dotyczące właściwej pory i szczerości pochodzą ze Skrzydeł i późniejszych komentarzy. To na nich opieram praktyczne odczytanie tej linii.
Nie próbuj utrzymać szczytu coraz większymi gestami. Zapytaj, co pasuje do obecnej pory, i daj tyle, ile jest w niej właściwe.
Linia 6 (magnetyczna) — Zmoczona głowa
Moczy głowę w wodzie. Niebezpieczeństwo. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Linia stoi na szczycie wody i na końcu figury, a komentatorzy wyjaśniają jej obraz na trzy sposoby. Wilhelm pisze, że po przeprawie głowa może znaleźć się pod wodą tylko wtedy, gdy ktoś zawraca; stanie w miejscu i spoglądanie na pokonane niebezpieczeństwo ma w sobie urok, ale prowadzi do zguby. Hatcher widzi tu człowieka zanurzonego w tym, co było i co mogło być. Wang Bi czyta ruch w przeciwną stronę: droga Przeprawy Dokonanej się wyczerpała, a głowa pierwsza przekracza jej granice, bo człowiek nie zatrzymuje się i idzie za daleko. Cheng Yi mówi podobnie o pójściu do skrajności i dodaje, że szczyt ustalenia z pewnością nie jest bezpieczny. Balkin wskazuje zwłokę: kto zbyt długo odkłada dokończenie przeprawy, temu przybiera woda.
Oglądanie się wstecz, przekroczenie granic i zwłoka to trzy różne błędy, a nie jedna przestroga w trzech wersjach. Ogon z pierwszej linii moczył się wtedy, gdy hamowanie było właściwe; głowa moczy się wtedy, gdy brakuje miary.
Jeśli to Twoja linia, sprawdź, czy któraś z tych przestróg odnosi się do Twojego położenia: czy wracasz myślą do przebytej drogi, gdy trzeba patrzeć przed siebie, czy wychodzisz poza to, co ten stan może unieść, czy odkładasz dokończenie tego, co zaczęte. Linia ostrzega przed niebezpieczeństwem, ale nie przesądza, czy koniec przyjdzie mimo czujności, czy z powodu jej braku.
Psychologia heksagramu 63: praca nad sobą
Kiedy coś przestaje działać, możesz od razu obwinić siebie albo uznać, że to chwilowe zakłócenie, którym nie trzeba się zajmować. Obie reakcje mogą utrudnić rozpoznanie tego, co się dzieje. Biorąc całą winę na siebie, pomijasz okoliczności niezależne od Ciebie. Bagatelizując zmianę, możesz przeoczyć coś, co wymaga naprawy.
Zwróć uwagę, czy oceniasz swój udział, zanim poznasz fakty, albo czy odkładasz sprawdzenie problemu, który powraca. Pojedyncza reakcja nie wystarczy, by rozpoznać stałą skłonność; przyjrzyj się kilku sytuacjom. Pomocne jest pytanie: co wiem, a co dopowiadam? Wiesz, że coś przestało działać. Myśl „to przeze mnie” albo „to nic” wymaga już sprawdzenia.
Figura pokazuje też dwie skłonności, które pojawiają się wcześniej, zaraz po sukcesie. Pierwsza linia opisuje rozpęd ku następnej wielkiej rzeczy: siła, która przeprowadziła przez rzekę, szuka kolejnej rzeki. Szósta linia w odczycie Wilhelma opisuje ruch w przeciwną stronę, powrót do przebytej drogi i wspominanie pokonanych trudności.
Żadna z tych skłonności nie jest sama w sobie błędem. Wspomnienie przeprawy bywa źródłem wiedzy, a nowe zamiary bywają potrzebne. Obserwuj raczej, kiedy się pojawiają. Jeśli myśl o następnym przedsięwzięciu przychodzi zwykle wtedy, gdy czeka Cię drobna, powtarzalna praca przy tym, co już działa, może służyć ucieczce od tej pracy. Jeśli wracasz do przebytej drogi wtedy, gdy przed Tobą stoi decyzja o tym, co dalej, wspomnienie może tę decyzję odsuwać.
Nie trzeba tłumić nowych pomysłów ani odsuwać wspomnień. Gdy jednak odciągają Cię od bieżących spraw, sprawdź, co rzeczywiście wymaga teraz uwagi. Może się okazać, że najpierw trzeba wykonać drobną naprawę albo wrócić do zaniedbanej czynności. O tym, co może poczekać, decyduje konkretna sytuacja.
Perspektywa stoicka w heksagramie 63
Epiktet w rozdziale o tym, że nie należy pragnąć rzeczy, które nie są w naszej mocy, opisuje ćwiczenie wykonywane w chwili radości, a nie w obliczu straty:
Tak samo i w tej sprawie: jeśli całujesz własne dziecko, brata albo przyjaciela, nigdy nie dawaj wyobrażeniu pełnej swobody i nie pozwalaj, by twoja przyjemność szła tak daleko, jak zechce; powściągaj ją i hamuj, jak ci, którzy stoją za triumfatorami i przypominają im, że są śmiertelni. […] A ponadto w chwilach, gdy cieszysz się jakąś rzeczą, stawiaj sobie przed oczy wyobrażenia przeciwne. — Epiktet, Dyskursy, III.24, tłumaczenie na polski własne.
Epiktet przywołuje obraz triumfatora, któremu ktoś przypomina o śmiertelności. Odnosi go do miłości do dziecka, brata czy przyjaciela — ludzi, których możemy stracić. Podobne ćwiczenie proponuję wobec własnych osiągnięć: pamiętać o możliwości zmiany już w chwili, gdy cieszymy się powodzeniem. To moje zastosowanie jego myśli do tej figury.
W pominiętym fragmencie Epiktet pisze, że to, co kochamy, zostało nam dane na teraz, a nie na zawsze, jak figa albo kiść winogron w swojej porze roku, i że kto pragnie figi zimą, jest głupcem. Potem dodaje:
Powiedz, że złym omenem jest i to, że kłosy są żęte, bo oznacza to zniszczenie kłosów, ale nie świata. Powiedz, że złym omenem jest opadanie liści i to, że świeżą figę zastępuje suszona, a z winogron robi się rodzynki. Wszystko to bowiem są przemiany z dawnego stanu w inne stany; nie zniszczenie, lecz pewien ustalony porządek i zarząd. — Epiktet, Dyskursy, III.24, tłumaczenie na polski własne.
Epiktet widzi w tych przemianach porządek kosmosu. W reformowanym stoicyzmie, za którym idę, nie przyjmuję tego założenia, ale zachowuję myśl, że koniec pewnego stanu nie musi oznaczać zniszczenia wszystkiego, co było w nim wartościowe. Tak odczytuję również przestrogę Cheng Yi o odwrocie po szczycie: trzeba liczyć się ze zmianą, nie przekreślając przez to wcześniejszego osiągnięcia.
Możesz zadbać o to, co zostało osiągnięte, zachować umiar i przygotować się na trudności. Nie wybierasz jednak wszystkich okoliczności, od których zależy dalszy bieg spraw. Ćwiczenie Epikteta pomaga cieszyć się powodzeniem bez założenia, że będzie trwało zawsze. Gdy przyjdzie zmiana, ta świadomość może pomóc ją przyjąć i rozpoznać, za co rzeczywiście odpowiadasz.