Obraz i struktura
- Trygram górny: Kan (坎) ☵ — Woda; jego atrybutem jest dół, w który się wpada, a w tej figurze — głębia, w której zbiera się woda i z której trzeba ją wydobyć.
- Trygram dolny: Xun (巽) ☴ — Wiatr, tutaj Drewno; jego atrybutem jest wnikanie, a w tej figurze — drewno, które schodzi pod wodę i wynosi ją w górę.
- Inne nazwy: Wzbieranie, Źródło, Głęboka psyche, Spełnione możliwości, Zmartwychwstanie albo przemiana.
Komentarz do Osądu opisuje tę figurę jednym ruchem: drewno wchodzi pod wodę i podnosi wodę, i to jest studnia. Kong Yingda objaśnia ten ruch znaczeniem dolnego trygramu: Xun to wchodzenie, więc drewno zanurza się w wodzie i wynosi ją na górę. Cheng Yi widzi w drewnie żuraw studzienny, a Wilhelm zarówno drewniane drągi, którymi wyciąga się naczynie, jak i roślinę, która włóknami podnosi wodę z ziemi. Woda leży nisko i sama nie wychodzi na powierzchnię. Ktoś musi po nią zejść.
Trzy linie są dynamiczne, trzy magnetyczne. Dwie linie dynamiczne, druga i piąta, zajmują środkowe miejsca w obu trygramach. Komentarz do Osądu z tego właśnie wywodzi niezmienność studni: twardość i siła na środkowych miejscach sprawiają, że studnia zostaje tam, gdzie jest. Wilhelm uznaje za władcę figury, czyli linię, która najpełniej wyraża jej sens, piątą linię: dynamiczną linię między dwiema magnetycznymi w górnym trygramie, która przedstawia wodę w obrębie cembrowiny, czyli obudowy ścian studni.
Linie tworzą pary: pierwsza z czwartą, druga z piątą, trzecia z szóstą, a para łączy się, gdy jedna linia jest dynamiczna, a druga magnetyczna. W tej figurze prawie nigdzie tak nie jest: pierwsza i czwarta są obie magnetyczne, druga i piąta obie dynamiczne, więc żadna z tych par się nie łączy. Partnera ma tylko trzecia linia, w szóstej, i właśnie ona boleje, że nikt nie pije z jej wody. Od dołu figura prowadzi ku wodzie wydobytej na wierzch, a każda linia pokazuje inny stan tej drogi.
Przesłanie
To, czego naprawdę potrzebujesz do życia, nie zmienia się razem z okolicznościami. Nie przychodzi jednak samo. Droga, którą do tego docierasz, wymaga utrzymania i może zawieść w kilku miejscach, zanim z tego, co masz, skorzystasz Ty albo inni. Część tej drogi zależy od Ciebie, a część od ludzi, z którymi dzielisz źródło, i od tych, którzy mogliby z niego czerpać. Kiedy coś przestaje przynosić pożytek, ustal najpierw, w którym miejscu tej drogi coś zawodzi, zanim uznasz, że źródło wyschło albo że cała wina leży po Twojej stronie. Dbanie o to, co wspólne, należy tu do dbania o siebie.
Interpretacja (Aureliusz)
Po Ucisku Księga kieruje uwagę ku Studni. Skrzydło o kolejności heksagramów uzasadnia to następstwo tak:
Kto doznaje ucisku w górze, ten z pewnością zwraca się w dół. Dlatego następuje heksagram Studni. — Xugua („Kolejność heksagramów”), tłumaczenie na polski własne.
Cheng Yi rozwija ten obraz: kto wznosi się bez ustanku, w końcu się wyczerpuje i musi wrócić na dół, a nic nie leży niżej niż studnia. W odczytaniu psychologicznym można zobaczyć tu powrót do tego, co podtrzymuje życie, gdy dotychczasowe starania wyczerpały siły. Zejście w głąb zastępuje parcie w górę.
Osąd dodaje, że miasto można przenieść, a studnia zostaje na miejscu: zmieniają się warunki, lecz ludzie nadal potrzebują wody i sposobu, by ją wydobyć. Dlatego heksagram prowadzi od trwałości źródła do warunków korzystania z niego. Lina musi sięgać dostatecznie głęboko, naczynie musi utrzymać wodę, a studnia pozostawać dostępna dla tych, którzy jej potrzebują.
W pierwszej połowie osądu tłumacze są zgodni. Rozchodzą się w drugiej, tam, gdzie osąd mówi o nieszczęściu.
Studnia. Miasto można zmienić, studni zmienić nie można. Nie ubywa jej ani nie przybywa. Przychodzą i odchodzą, i czerpią ze studni. Jeśli ktoś zejdzie prawie do wody, a lina nie sięgnie do końca albo dzban pęknie, przynosi to nieszczęście. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Studnia. Przenieś miasto, ale nie przenoś studni. Bez straty, bez zysku: chodzi się do studni i wraca od studni. Lecz jeśli wyschnie, lina jeszcze nie sięga albo wiadro jest uszkodzone — nieszczęście. — Pearson, tłumaczenie na polski własne.
Pierwsza połowa mówi o naturze studni. Cheng Yi streszcza ją dwoma słowami: stałość i powszechność. Studni nie ubywa, gdy się z niej czerpie, i nie przelewa się, gdy się ją zostawi w spokoju. Może z niej korzystać każdy, kto przychodzi, więc jej pożytek jest wspólny. Wilhelm przenosi to na życie ludzkie: formy polityczne i narody się zmieniają, a potrzeby człowieka pozostają te same. Komentarz do Osądu wiąże tę trwałość z budową figury, z twardymi liniami w środku obu trygramów.
Trzeba jednak dokładnie ustalić, czego ta trwałość dotyczy. Linie druga i piąta uzasadniają w komentarzu to, że studnia stoi w miejscu. Nie dowodzą, że Twoje indywidualne zdolności czy potrzeby są raz na zawsze te same. Figura mówi o tym, co podtrzymuje życie w ogóle, i pyta, jak zachować do tego dostęp.
Druga połowa osądu mówi właśnie o dostępie. U Wilhelma ktoś schodzi prawie do wody i zawodzi go ostatni odcinek, lina albo dzban. U Pearson, która idzie tu za Shaughnessym, studnia wysycha, zanim ktokolwiek po wodę sięgnie. W pierwszym odczytaniu zawodzi sposób dotarcia do wody, w drugim brakuje samej wody. Pearson w komentarzu wraca jednak do odczytania tradycji. Źródło, które zasila studnię, jest według niej niewyczerpane, lecz niewyczerpane nie jest ludzkie urządzenie, które pozwala do niego dotrzeć: cegły, liny i dzbany się psują, a drewniana rama nad studnią próchnieje.
Różnica dotyczy więc przekładu jednego zwrotu, a obie lektury każą zadbać o drogę do wody. Idę za Wilhelmem, bo jego przekład zgadza się z tym, co opisują linie tej figury: muł, przeciek, brak pijących i naprawę, czyli przede wszystkim stan drogi do wody.
Wang Bi dodaje do tej części osądu uwagę o tym, kiedy studnia rzeczywiście przynosi pożytek. Pożytek studni urzeczywistnia się według niego dopiero wtedy, gdy naczynie z wodą wyjdzie na wierzch; mieć je już prawie u góry i pozwolić, żeby woda wylała się z powrotem, znaczy tyle samo, co wcale nie próbować czerpać. Cheng Yi mówi to samo o kopaniu studni: choćby była bardzo głęboka, pozostaje bezużyteczna, dopóki nie trafi się na źródło, a z rzeczą pożyteczną, z której ludzie jeszcze nie mogą skorzystać, jest tak, jakby jej nie było.
Obaj mówią o funkcji studni, czyli o tym, czy woda kogoś napoiła. Nie wynika z tego, że niedokończony wysiłek nic nie znaczy ani że człowiek, któremu nie udało się donieść wody, jest mniej wart. Wynika tyle, że woda, która wróciła do studni, nikogo nie napoiła, a żeby źródło przyniosło pożytek, lina i dzban są potrzebne tak samo jak woda.
Woda nad drewnem: obraz Studni. Tak człowiek szlachetny zachęca lud do pracy i nawołuje ludzi, by sobie wzajemnie pomagali. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Obraz przenosi studnię z porządku natury w porządek ludzi. Wilhelm objaśnia go rośliną: drewno ciągnie wodę w górę i rozprowadza ją po wszystkich częściach organizmu, a człowiek szlachetny podobnie urządza wspólnotę, żeby jej części współdziałały dla dobra całości. Hatcher podaje w glosariuszu dwa znaczenia znaku studni: źródło i dawny układ ośmiu pól uprawnych wokół wspólnego środka. Studnia jest więc zarazem zasobem i ładem wspólnoty, która z niego korzysta. Ostatnie ze Skrzydeł ujmuje figurę jednym zdaniem:
Studnia oznacza to, co dostępne dla wszystkich. — Zagua („Heksagramy w nieregularnym porządku”), tłumaczenie na polski własne.
Wilhelm oddaje to zdanie inaczej: „Studnia oznacza połączenie”. Oba przekłady mówią o wspólnocie wokół wody. Skoro korzystają z niej wszyscy, wszyscy mają też powód, by o nią dbać.
Układ linii pozwala prześledzić różne warunki czerpania. W pierwszej linii studnia jest zamulona, w drugiej woda odpływa w dół, a dzban przecieka, w trzeciej woda jest czysta, ale nikt z niej nie pije. Czwarta linia naprawia cembrowinę, piąta ma zdatne do picia źródło, szósta otwiera studnię dla wszystkich. Wilhelm zauważa, że od dołu sytuacje stają się coraz jaśniejsze, inaczej niż w osądzie, który ostrzega przed niebezpieczeństwem. Traktuję ten układ jako mapę, na której można odnaleźć własne położenie. Linie nie opisują etapów, przez które każdy przechodzi w tej kolejności, i nie zapewniają, że po naprawie cembrowiny samo przyjdzie źródło.
Najwięcej sporu budzi linia druga. Woda odpływa w niej ku małym rybom, a dzban przecieka. Wang Bi widzi tu naruszenie zasady studni. Druga linia nie ma partnera wyżej, bo piąta jest tak samo dynamiczna, więc zwraca się w dół, ku pierwszej, i właśnie pierwszą linię Wang Bi nazywa „małymi rybami”. Woda, która powinna być wydobywana ku górze, spływa niżej, jak strumień w dolinie. Wang Bi mierzy tę linię zasadą, która obejmuje całą figurę:
To, co zajmuje miejsce wyżej, powinno schodzić w dół, a to, co zajmuje miejsce niżej, powinno iść w górę. — Wang Bi, komentarz do drugiej linii heksagramu 48, tłumaczenie na polski własne.
Cheng Yi rozpoznaje tę samą nieskuteczność. Linia ma siłę, ale bez partnera w górze nie może się wznieść, więc woda schodzi w dół, jak z pękniętego dzbana. Cheng Yi dokładniej jednak rozważa przyczynę i sam pyta, dlaczego tekst nie mówi tu o żalu ani o winie:
Nie móc niczego dokonać z braku odpowiedniego pomocnika — to nie jest ani haniebne, ani naganne. […] Druga linia stoi w środku, więc nie błądzi. Nie może się wznieść, bo nie ma pomocy, a nie dlatego, że łączy się z pierwszą. — Cheng Yi, komentarz do drugiej linii heksagramu 48, tłumaczenie na polski własne.
Obaj komentatorzy widzą, że studnia nie spełnia tu swojej funkcji, i obaj posługują się obrazem przeciekającego dzbana. Ten obraz, choć łatwo wziąć go za znak zaniedbania, nie rozstrzyga więc sporu na niekorzyść Cheng Yi. Wang Bi kładzie nacisk na odwrócony kierunek wody, Cheng Yi na brak pomocy z góry.
W ocenie odpowiedzialności przyjmuję odczytanie Cheng Yi, bo wyraźniej odróżnia brak pożytku od zawinionego błędu. Brak rezultatu wymaga rozpoznania przeszkody, a przeciekający dzban nie wystarcza, by przypisać komuś zaniedbanie. Jeśli Twoje zdolności pozostają niewykorzystane, zbadaj obie strony: co możesz poprawić we własnym przygotowaniu i sposobie działania, a do czego potrzebujesz współpracy. Usterkę we własnym działaniu możesz próbować naprawić. Braku pomocnika nie usuniesz większym wysiłkiem; trzeba wtedy znaleźć wsparcie albo zmienić warunki, w których pracujesz. Nie zakładaj więc, że każda przeszkoda zależy od Ciebie.
Małe ryby oznaczają u Wang Bi najbliższą linię, ku której zwraca się woda. Nie oznaczają, jak czasem się je odczytuje, ludzi mniej wartościowych ani codziennych obowiązków, które miałyby odciągać od rzeczy ważniejszych.
Z tego rozróżnienia wynika też, co własną pracą można zmienić, a czego nie. Może ona poprawić warunki, w których korzystasz ze swoich zdolności: oczyścić studnię, uszczelnić naczynie, naprawić cembrowinę. Nie zapewni natomiast współpracy, uznania ani ludzi, którzy przyjdą czerpać. Trzecia linia ma czystą wodę, a mimo to nadal czeka na króla jasnego umysłu, który zrobiłby z niej użytek. Z figury nie wynika także, że ktoś, kto pomaga innym, sam stanie się źródłem niewyczerpanym. Studnia nie należy do jednego człowieka, a Obraz każe ludziom pomagać sobie wzajemnie. Wspólna studnia wymaga troski i współdziałania wielu osób; jedna osoba nie utrzyma jej sama, nawet jeśli ma najczystszą wodę.
Interpretacja heksagramu 48 w praktyce
Gdy zmieniają się warunki Twojego życia: Łatwo wtedy poświęcić całą uwagę urządzaniu nowego miasta: nowym obowiązkom, rytmowi dnia, ludziom, z którymi teraz się stykasz. To, co karmiło Cię wcześniej, nie znika, ale trzeba od nowa znaleźć sposób, by z tego korzystać. Pearson radzi zauważyć, co podtrzymuje człowieka cieleśnie i uczuciowo, nawet jeśli wydaje się skromne i mało ważne. Wypisz te rzeczy i sprawdź, do których w nowym układzie masz jeszcze dostęp, a które zaniedbałeś albo zaniedbałaś, bo pochłaniała Cię przebudowa. Zadbaj o nie, zanim zaczniesz odczuwać ich brak.
Gdy korzystasz z tego, co wspólne: Rodzina, zespół czy przyjaźń mają swoje studnie: zaufanie, wspólny czas, wiedzę, z której korzystają wszyscy. Hatcher zauważa przy Obrazie, że z takich zasobów korzystamy jak z czegoś oczywistego i zapominamy je utrzymywać. Zanim uznasz, że wspólne źródło się zamuliło, sprawdź, co sam albo sama robisz dla jego utrzymania. Pearson dodaje, że dostęp do studni ma pozostać wspólny, a studni nie wolno zamykać pokrywą, która odcina od niej część ludzi. Pilnuj więc także, żeby ze wspólnych zasobów mogli korzystać ci, którzy wnoszą mniej.
Gdy oczekuje się od Ciebie, że będziesz źródłem bez dna: Jeśli inni czerpią z Ciebie, a Ty czujesz, że przekracza to Twoje siły, ta figura nie każe dawać jeszcze więcej. Studnia jest wspólną budowlą i jej utrzymanie należy do wszystkich, którzy z niej piją. Powiedz wprost, czego potrzebujesz, żeby móc dalej pomagać, i poproś o udział w tym, czego nie udźwigniesz sam albo sama. Czas przeznaczony na odnowienie sił nie jest zaniedbaniem wobec tych, którym pomagasz; czwarta linia orzeka, że naprawa studni jest bez winy.
Interpretacja poszczególnych linii
Linia 1 (magnetyczna) — Stara studnia, do której nie przychodzą zwierzęta
Mułu ze studni się nie pije. Do starej studni nie przychodzą zwierzęta. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Słaba linia na najniższym miejscu, bez partnera w czwartej. Wang Bi widzi tu dno studni zatkane osadem. Do starej studni, której nie utrzymywano, nie przylatują nawet ptaki, a tym bardziej nie przychodzą ludzie. Dodaje uwagę, która łączy tę linię z osądem: studnia może być rzeczą niezmienną i miejscem, w którym przebywa cnota, ale gdy ta stała cnota się zepsuje, nikt ze studni nie pije. Skrzydło do tej linii mówi krótko, że czas ją porzucił. Cheng Yi dopowiada, że słabość na dole oznacza brak wody, która mogłaby się podnieść; kto miał pomagać innym, a pozostaje bezsilny, zostaje opuszczony.
Muł nie jest tu skutkiem jednego błędu. Odkłada się powoli, gdy ze studni nikt nie korzysta i nikt jej nie czyści. Hatcher, rozwijając ten obraz, zauważa, że susza to najlepszy czas, by studnię oczyścić i pogłębić. Jeśli ta linia opisuje Twoje położenie, nie zaczynaj od pytania, dlaczego nikt nie przychodzi. Najpierw zajmij się tym, co przez długi czas pozostawało zaniedbane, i dopiero potem oczekuj, że Twoje starania znów przyniosą pożytek.
Linia 2 (dynamiczna) — Woda dla małych ryb
Przy otworze studni strzela się do ryb. Dzban jest pęknięty i przecieka. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Wilhelm przekłada tę linię jako strzelanie do ryb, ale odnotowuje też późniejsze odczytanie: woda źródła tryska tylko dla ryb. Wang Bi i Cheng Yi czytają ją jako wodę, która spływa w dół jak w dolinie; Cheng Yi dopowiada, że małe ryby to drobne stworzenia w mule studni. W każdym z tych odczytań wody nie piją ludzie. Wilhelm wskazuje ponadto, że właśnie do tej linii odnosi się druga połowa osądu, ta o pękniętym dzbanie, i nazywa tę linię przeciwieństwem władcy figury.
Przyjmuję tu odczytanie Cheng Yi: brak pomocy nie oznacza winy. Pozostaje jednak ustalić, co można zrobić w sytuacji opisanej przez tę linię. Trzeba przyjrzeć się zarówno pękniętemu dzbanowi, jak i brakowi pomocy z góry. Dzban można naprawić albo wymienić, więc na przeciek masz wpływ. Brak pomocy z góry jest warunkiem, który trzeba zmienić, a nie oceną tego, co możesz dać.
Gdy ta linia opisuje Twoje położenie, zajmij się najpierw tym, co cieknie w Twoich rękach: sposobem pracy, przez który gubisz to, co udało Ci się wydobyć. Poszukiwanie kogoś, kto pomoże, jest osobnym zadaniem i jego powodzenie nie zależy wyłącznie od Ciebie.
Linia 3 (dynamiczna) — Oczyszczona studnia i smutek serca
Studnia jest oczyszczona, a nikt z niej nie pije. To smutek mojego serca, bo można by z niej czerpać. Gdyby król był jasnego umysłu, wszyscy razem zażywaliby pomyślności. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Dynamiczna linia na dynamicznym miejscu, na szczycie dolnego trygramu, jako jedyna w figurze ma partnera, w szóstej. Wang Bi mówi, że urzeczywistnia ona zasadę studni: oczyściła się całkowicie, a mimo to nikt nie powierza jej zadań. Cheng Yi widzi w niej siłę, która stoi poza środkiem trygramu i nie ma umiaru, jaki daje środkowe miejsce; stąd gorliwość większa niż zwykle i pragnienie, by podzielić się tym, co umie.
Komentatorzy różnie objaśniają ten smutek. Dla Wang Bi to ból samej linii, dla Cheng Yi smutek z tego, że nie może działać, dla Zhu Xi smutek wszystkich, którzy idą tą drogą. Rutt dodaje, że w dawnych Chinach serce było siedzibą woli i myśli, a nie samych uczuć. „Smutek serca” jest więc także oceną sytuacji: ktoś widzi, że marnuje się coś, co mogłoby służyć.
W tej linii czysta woda nie wystarczy: ktoś musi jeszcze dostrzec, że można z niej czerpać. Hatcher ujmuje to krótko: nie można liczyć, że studnia sama będzie zabiegać o pijących. Jeśli ta linia opisuje Twoje położenie, powiedz o tym, co masz, ludziom, którzy mogą tego potrzebować, i szukaj kogoś, kto potrafi zrobić z tego użytek. Czy ktoś taki się znajdzie, zależy także od innych. Oczyszczona studnia, z której jeszcze nikt nie pije, nie traci przez to swojej czystości.
Linia 4 (magnetyczna) — Naprawa cembrowiny
Studnię się cembruje. Bez winy. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Magnetyczna linia na magnetycznym miejscu, bez partnera w pierwszej. Wang Bi mówi o niej, że może się zabezpieczyć, ale nie może zaopatrzyć nikogo wyżej. Może wykorzystać ten czas, by naprawić usterki studni, czyli poprawić własne błędy, i nic ponad to. Wilhelm dopowiada, że w czasie prac ze studni nie da się korzystać, lecz dzięki nim woda pozostaje potem czysta. Cheng Yi nazywa cembrowanie studni obrazem doskonalenia się i uznaje, że wina pojawia się dopiero wtedy, gdy ktoś porzuca pracę i nie chce już dawać innym.
W tej linii nie dajesz wody i nie jest to zaniedbanie. Brak winy ma jednak warunek: naprawy nie wolno porzucić, a jej celem ma pozostać to, żeby ktoś mógł potem pić ze studni. Jeśli ta linia opisuje Twoje położenie, ustal, co dokładnie naprawiasz, i doprowadź tę pracę do końca, zamiast rozszerzać ją na kolejne usterki. Wang Bi zamyka tę linię w granicach naprawy własnych błędów. Remont bez końca łatwo staje się sposobem, żeby nikomu nie dawać wody.
Linia 5 (dynamiczna) — Czyste, zimne źródło
W studni jest czyste, zimne źródło, z którego można pić. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
To władca figury, dynamiczna linia pośrodku górnego trygramu, która według Wilhelma przedstawia wodę w obrębie cembrowiny. Cheng Yi nazywa ją najwyższym dobrem drogi studni. Kong Yingda wyjaśnia, dlaczego woda jest tu zimna: czystość i chłód to pierwotne cechy wody, a brudzi się ona i ogrzewa dopiero w zetknięciu z rzeczami. Wang Bi czyta linię od strony tego, kto pije. Ten, kto stoi pośrodku trygramu i na miejscu zgodnym ze swoją naturą, nie przyjmuje tego, co niewłaściwe, i pije tylko wtedy, gdy woda jest czysta.
Wilhelm zwraca uwagę na brak: przy tej linii nie pada znak pomyślności. W studni najważniejsze jest to, żeby wodę wyciągnąć, a najlepsza woda pozostaje tylko możliwością orzeźwienia, dopóki nikt jej nie wydobędzie. Jeśli ta linia opisuje Twoje położenie, masz to, co w figurze najlepsze, i właśnie dlatego łatwo uznać sprawę za zakończoną. Zostaje czynność, której źródło nie wykona samo: trzeba po wodę sięgnąć i podać ją dalej. Przytoczone wyżej odczytanie Wang Bi przypomina, że czystość dotyczy także tego, co przyjmujesz. Zwracaj więc uwagę także na to, z jakich rad, wzorów i źródeł sam albo sama korzystasz.
Linia 6 (magnetyczna) — Odkryta studnia
Czerpie się ze studni bez przeszkód. Można na niej polegać. Najwyższa pomyślność. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Studnia wyczerpana do dna. Nie przykrywaj jej. Ofiara z jeńców. Najwyższa pomyślność. — Rutt, Zhouyi, tłumaczenie na polski własne.
Tradycja widzi tu wodę wydobytą na wierzch. Skrzydło do tej linii mówi o wielkim dopełnieniu, a Wang Bi pisze, że właśnie tu ujawnia się pełny pożytek studni. Z nakazu, by studni nie przykrywać, wyprowadza zasadę postępowania: kto nie zawłaszcza tego, co ma, i nie zatrzymuje korzyści na wyłączny użytek, do tego przyjdą inni, a on sam, gdy wyruszy, nigdy się nie wyczerpie. Słowo, które Wilhelm oddaje jako niezawodność, Cheng Yi rozumie jako stałość: dawać szeroko i nie zmieniać się przy tym z dnia na dzień.
Rutt czyta najstarszą warstwę inaczej. Studnia jest u niego wyczerpana do dna, a ten sam znak, który Wilhelm oddaje jako niezawodność, a tradycja rozumie jako szczerość, oznacza jeńców składanych w ofierze. Pokazuje w ten sposób, że moralną wykładnię otwartej studni dołożyła późniejsza tradycja. Ta korekta nie odbiera jednak linii sensu, który nadali jej komentatorzy.
Wilhelm pisze, że wielki człowiek jest jak ta studnia: im więcej z niego czerpią, tym większe jego bogactwo. Niewyczerpane jest jednak źródło, a nie człowiek, który przy nim pracuje; jak zauważyła Pearson przy osądzie, zużywają się lina i dzban. Jeśli ta linia opisuje Twoje położenie, nie przykrywaj tego, co masz, i pozwól innym czerpać. Pamiętaj przy tym, że otwarta studnia jest wspólna i że jej wydajność zależy także od tych, którzy o nią dbają.
Psychologia heksagramu 48: praca nad sobą
Gdy coś, co dotąd Cię podtrzymywało, przestaje działać, umysł chętnie wydaje jeden z dwóch szybkich wyroków. Pierwszy mówi, że źródło wyschło: skończyła się ochota, zdolność albo cierpliwość i nic już nie zostało. Drugi mówi, że wszystko jest Twoją winą. Oba zwalniają z dokładniejszej pracy, bo zamiast pytać, gdzie gubi się woda, rozstrzygają od razu o wartości źródła albo o wartości osoby. Figura podsuwa inną kolejność: najpierw załóż, że źródło nadal istnieje, i poszukaj odcinka drogi, który zawodzi.
Whitmont opisuje nieświadomą część psychiki w sposób, który pomaga utrzymać tę kolejność:
Psyche obiektywna nie jest jedynie szambem odrzuconych treści świadomych; jest także czystym źródłem przyszłego rozwoju i wzrostu. — Edward C. Whitmont, The Symbolic Quest, s. 50, tłumaczenie na polski własne.
Whitmont nie pisze o tym heksagramie; zestawienie z liniami jest moją analogią. W pierwszej linii studnia jest pełna mułu, w piątej ma czyste, zimne źródło, a przecież to wciąż ta sama studnia. Gdy zaglądasz w głąb siebie i widzisz przede wszystkim osad, czyli dawne urazy, odkładane sprawy i niechęć do siebie, łatwo uznać, że nic innego tam nie ma. Muł zbiera się jednak w studni, której długo nie czyszczono, i nie mówi jeszcze nic o wodzie ze źródła.
Praca polega na rozpoznaniu, co utrudnia korzystanie ze źródła. Warto przyjrzeć się temu, jak głęboko sięgasz. Lina nie sięga do wody, kiedy zajmujesz się sprawą tylko na powierzchni: zmieniasz zewnętrzne warunki i zbierasz rady, ale nie pytasz, czego naprawdę potrzebujesz. Poznasz to po kolejnych zmianach, które niczego nie poprawiają, bo żadna nie dotyka tego, co Cię naprawdę niepokoi.
Przeszkodą może być też nieszczelne naczynie. Sięgasz, coś wydobywasz, a potem to gubisz: wgląd znika po kilku dniach, postanowienie rozpływa się przy pierwszym zmęczeniu. Zamiast schodzić głębiej, trzeba wtedy zachować to, co już udało się wydobyć: zapisać to, wracać do praktyki o stałej porze albo poprosić kogoś o przypomnienie. Może też brakować kogoś, kto czerpie: woda jest czysta, a nikt z niej nie korzysta. Nie zależy to całkowicie od Ciebie i wymaga innego działania: szukania ludzi i miejsc, w których to, co masz, jest potrzebne.
Obserwuj też, jak reagujesz na te trudności. Gdy kolejne zmiany nie pomagają, łatwo o zniecierpliwienie; gdy tracisz to, co udało się wydobyć — o wstyd; gdy nikt nie korzysta z Twojej wody — o gorycz, która z czasem przechodzi w przekonanie, że nie była nic warta. Kiedy rozpoznasz, co zawodzi, reakcja traci część siły, bo widzisz, że dotyczy konkretnej trudności, a nie Ciebie w całości.
Perspektywa stoicka w heksagramie 48
Stoicy także mówią o źródle i stawiają pytanie, które ta figura zostawia otwarte: czy źródło w człowieku jest dane raz na zawsze, czy trzeba do niego stale docierać. Marek Aureliusz odpowiada krótko:
Szukaj w swym wnętrzu. Tam jest źródło dobra, zawsze zdolne do nowego wytrysku, byleś je stale odgrzebywał. — Marek Aureliusz, Rozmyślania, VII, 59, przekład Mariana Reitera
Źródło istnieje i zawsze może wytrysnąć, ale trzeba je stale odgrzebywać — jednorazowy wysiłek nie wystarczy. Tak samo jest ze studnią w osądzie. Nie ubywa jej ani nie przybywa, a jednak lina musi za każdym razem zejść do wody. W innym miejscu Marek Aureliusz rozwija ten obraz i dodaje do niego błoto:
Tak jakby kto stanął przy źródle przejrzystym i słodkim i złorzeczył mu. A ono nie przestanie tryskać napojem. A choćby weń wrzucił błoto lub kał, to ono je wnet w drobiny rozdrobi, a spłucze i zupełnie się nie zmąci. A jak posiądziesz owo źródło niewysychające? Gdy każdego czasu będziesz się pilnował, byś był wolny, a zarazem dobry i prosty, i skromny. — Marek Aureliusz, Rozmyślania, VIII, 51, przekład Mariana Reitera
Ten fragment różni się od pierwszej linii heksagramu tym, skąd bierze się błoto. U Marka Aureliusza błoto wrzuca ktoś inny, a źródło je spłukuje: cudze złorzeczenia nie zmącą umysłu, który sam się pilnuje. W Księdze studnia zamula się bez niczyjej złej woli, dlatego że nikt do niej nie przychodzi i nikt jej nie czyści. Czas ją porzucił.
Stoik może więc przyjąć, że inni nie mają władzy nad jego źródłem, i zarazem uznać, że sam może utracić do niego dostęp przez zaniedbanie. Dlatego odpowiedź na pytanie „jak posiądziesz owo źródło” wskazuje czynność powtarzaną „każdego czasu”. W języku figury to lina, którą opuszcza się przy każdym czerpaniu, i cembrowina z czwartej linii, którą co jakiś czas trzeba naprawić.
Seneka mówi o tym samym bez obrazu:
Mądrość nie jest osiągnięciem przypadkowym. Bogactwa przychodzą czasem same, zaszczyty zostaną ci ofiarowane, łaska i godność może przypadną ci w udziale, ale cnoty nie zdobywa się inaczej niż wielką i nieustanną pracą. — Seneka, Listy, 76.6, tłumaczenie na polski własne.
Seneka zestawia rzeczy, które mogą przypaść człowiekowi przypadkiem, z cnotą, którą trzeba wypracować. W studni jedno i drugie występuje razem. Woda jest dana i nikt jej nie wytworzył, dostęp do niej trzeba natomiast wypracować i podtrzymywać. W stoickim ujęciu praca nad sobą przypomina więc utrzymywanie studni: nie wymaga szukania nowego źródła, tylko codziennego dbania o drogę do tego, które już jest.
Obraz tej figury dopowiada, że z tej samej wody piją inni. Marek Aureliusz ujmuje tę samą zależność w jednym zdaniu: „Ludzie istnieją dla siebie wzajemnie”. Dbałość o własne źródło i pomoc tym, z którymi się je dzieli, należą więc do jednej pracy.