Heksagram 31: Xián (咸) – Wpływ

Trygram górny

Dui — Jezioro

Trygram dolny

Ken — Góra

Obraz i struktura

  • Trygram górny: Dui (兌) ☱ — Jezioro; jego atrybutem jest radowanie się, a w tej figurze radość, z jaką odpowiada się na cudze poruszenie. W rodzinie trygramów to najmłodsza córka. Usta, które przypisuje mu tradycja, wracają w szóstej linii jako szczęki, policzki i język.
  • Trygram dolny: Gen (艮) ☶ — Góra; jego atrybutem jest ustanie ruchu, a tutaj stałość, która nie daje się ponieść pierwszemu poruszeniu. W rodzinie trygramów to najmłodszy syn.
  • Inne nazwy: Zaloty, Przyciąganie, Wrażenie, Pobudzenie, Łączenie, Uczucia, Wrażliwość, Odczuwanie, Sympatia, Wzajemność, Wzajemny wpływ, Szacunek, Pobudzanie do działania, Napięcie, Szukanie jedności, Perswazja, Zabieganie o odzew, Natrętne naleganie.

Miękki trygram leży na górze, twardy pod nim. Komentarz do Osądu wyprowadza z tego układu sens całej figury: dwie siły pobudzają się i odpowiadają sobie, tak że się łączą, a mężczyzna zajmuje miejsce niżej niż kobieta. Cheng Yi czyta trygramy jako parę najmłodszych dzieci, bo uczucie między mężczyzną a kobietą jest najsilniejsze u młodych. Wilhelm uznaje czwartą i piątą linię za władców figury, czyli linie, od których zależy jej sens: czwarta stoi w miejscu serca, a piąta w miejscu grzbietu, gdzie pośród poruszenia można zachować spokój. Linie wznoszą się po ciele od palucha do języka, w tym samym porządku co w Medytującej Górze, tyle że tam ciało się zatrzymuje, a tutaj coś je porusza. Figura otwiera drugą część Księgi. Cheng Yi zauważa, że pierwsza część zaczyna się od nieba i ziemi, a druga od Wpływu, po którym przychodzi Trwanie.

Przesłanie

Ta figura sprzyja więzi i nie każe Ci bronić się przed tym, co Cię porusza. Ostrzega przed czymś innym: gdy jedna osoba albo jedna sprawa porusza Cię mocno, a Ty idziesz wyłącznie za tym poruszeniem, zawęża ono to, co widzisz, i grono ludzi, do których docierasz. Twój wpływ sięga wtedy tylko tych, o których i tak myślisz, a sprawy pozostałych przestają Cię dotyczyć, choć niczego takiego nie postanowiłeś ani nie postanowiłaś. Pomyślność przychodzi tam, gdzie mocne przyciąganie nie zamyka pola widzenia. Możesz być blisko jednego człowieka i nadal słyszeć pozostałych.

Interpretacja (Aureliusz)

Nazwa tej figury ma u tłumaczy dwa zakresy. Wilhelm podaje, że znak znaczy najpierw „powszechny” i „ogólny”, a dopiero w przenośni „wpływać” i „pobudzać”. Hatcher w swoim słowniku zestawia „wszystko, każdy, wspólny” z „poruszyć, dotknąć, odwzajemnić”. Budowa figury łączy oba znaczenia: każda linia dolnego trygramu ma odpowiednik w górnym, zawsze linia miękka z twardą, tak że żadna nie zostaje bez partnera. Komentatorzy nie traktują jednak tej pełni jako gwarancji, że wpływ obejmie wszystkich. Wang Bi pisze przy czwartej linii, że kto zaczyna od jednego, szczególnego poruszenia i nie dochodzi do odczuwania obejmującego wszystkich, zyskuje tylko grono własnych stronników.

Wpływ. Powodzenie. Wytrwałość sprzyja. Wzięcie dziewczyny za żonę przynosi pomyślność. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Osąd wróży powodzenie i wprost nazywa pomyślnym małżeństwo, czyli związek z jedną, konkretną osobą. Wilhelm wyjaśnia, że wytrwałość, czyli zachowanie wewnętrznego spokoju przy radości okazywanej na zewnątrz, nie pozwala tej radości przejść w nadmiar. To ona odróżnia zaloty od uwodzenia: w zalotach silniejsza strona staje niżej niż słabsza i okazuje jej względy. Skrzydło o kolejności heksagramów (Xugua) nie wyprowadza tej figury z poprzedniej, tylko zaczyna wyliczenie od nowa: po niebie i ziemi przychodzą wszystkie rzeczy, potem mężczyzna i kobieta, mąż i żona, dalej ojciec i syn, władca i minister, wyżsi i niżsi, a na końcu obyczaj i prawość, które mają wreszcie w czym działać. Łańcuch prowadzi do porządku społecznego, ale dla tej figury liczy się jego początek: każda późniejsza więź zaczyna się od tego, że dwoje ludzi wzajemnie się porusza.

Jezioro na górze: obraz wpływu. Tak człowiek szlachetny gotowością, z jaką przyjmuje ludzi, zachęca ich, by się do niego zbliżali. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Obraz przenosi tę relację z pary na człowieka szlachetnego wśród ludzi, a komentatorzy kładą tu różne akcenty. Cheng Yi we wstępie do figury i Wilhelm w objaśnieniu Obrazu widzą inicjatywę po stronie dolnego trygramu, Góry: u Cheng Yi mężczyzna pierwszy porusza kobietę szczerością, u Wilhelma relacja powstaje z inicjatywy Góry. Kong Yingda czyta tę samą parę od strony przyjmowania: jezioro oddaje wilgoć w dół, a góra ze swej natury przyjmuje to, co na nią spływa. Wang Bi dopowiada do Obrazu, że kto przyjmuje innych bez wywyższania się, temu na pewno odpowiedzą. Te odczytania się nie wykluczają. Łączy je to, że silniejszy wchodzi w relację, stając niżej, a szczera inicjatywa i gotowość przyjęcia są dwiema stronami tego samego ruchu.

Najwięcej o samym odczuwaniu mówi czwarta linia. Cheng Yi zauważa, że jako jedyna nie ma obrazu części ciała, bo odczuwanie jest sercem. Linia ta odpowiada pierwszej i leży w trygramie radości, a jako linia twarda zajmuje miejsce przeznaczone dla linii miękkiej; dlatego dostaje ostrzeżenie: droga właściwego odczuwania obejmuje wszystko, a prywatne uwikłanie osłabia zdolność odczuwania. Mędrcy poruszają serca wszystkich ludzi tak, jak zimno i ciepło, deszcz i słońce docierają wszędzie, a właściwa postawa polega według Cheng Yi na tym, by być pustym wewnątrz i nie mieć ego. Razem z uwagą Wang Bi o gronie własnych stronników wyjaśnia to sens słów, które kończą tę linię: „przyjaciele idą za Twoimi myślami”. Kto krąży niespokojnie i porusza innych osobistym uczuciem, ten obejmuje wpływem tych, o których myśli, i nikogo więcej.

Trzecia linia pokazuje utratę własnego kierunku. Wang Bi pisze, że udo idzie za stopą i nie panuje nad ruchem, a komentarz do obrazu linii mówi, że jego skłonnością jest iść za innymi. Silna linia, która mogłaby sobą kierować, daje się pociągnąć cudzemu ruchowi, a trwanie w tym przynosi upokorzenie. Czwarta pokazuje z kolei wpływ ograniczony do tych, o których się myśli, a piąta, w odczytaniu Cheng Yi, umiejętność odczuwania nie tylko tego, co się widzi i lubi. Czytam je razem jako przestrogę: poruszenie, za którym idziesz bez reszty, ogranicza zarówno to, co widzisz, jak i krąg ludzi, do których docierasz.

Pierwsza linia też ma partnera w czwartej, a Wang Bi widzi w niej tylko skłonność, która nie naruszy spokoju człowieka, jeśli jest on w sobie stały. Druga odpowiada piątej i Cheng Yi nie każe jej z tej więzi rezygnować: właściwą drogą jest dla niej czekać, aż zostanie wezwana z góry. Te dwie linie pokazują, że można zachować więź i nie dać się jej ponieść. Cheng Yi mówi o mędrcach i o władcy, którzy mają poruszać wszystkich ludzi. W życiu prywatnym rozumiem to skromniej: mocne przyciąganie nie powinno zamykać Ci drogi do pozostałych ludzi, a bliskość z wybranymi osobami pozostaje na swoim miejscu.

Przy piątej linii komentatorzy rozchodzą się w ocenie. Poruszenie dochodzi tu do mięśni grzbietu, ponad sercem, a tekst mówi tylko, że nie będzie żalu. Wang Bi czyta to jako minimum: ruch naprzód nie niesie tu wielkiego poruszenia, a cel ruchu wstecz byłby płytki, więc zostaje sam brak żalu. Kong Yingda wyjaśnia, że grzbiet leży już ponad sercem, czyli poza siedzibą najsilniejszego poruszenia. Cheng Yi widzi w tym samym obrazie właściwą postawę władcy. Grzbiet leży naprzeciw serca i nie widać go, a to znaczy umieć odwrócić się od osobistych uprzedzeń, tak żeby odczuwać nie tylko to, co się widzi i lubi. Wilhelm i Balkin także oceniają linię dobrze, ale z innego powodu: widzą w niej stałą wolę i siłę przekonania.

Idę za Cheng Yi, bo jego odczytanie łączy piątą linię z przestrogą przy czwartej: o tym, kogo dostrzegamy, nie powinna decydować wyłącznie sympatia. Odczytanie Wang Bi przypomina jednak, że sam brak żalu to jeszcze nie wpływ. Widzę tu granicę bezstronności: odwrócenie się od upodobań, za którym nie idzie żadne poruszenie, może przejść w chłód.

Wszystkie te odczytania należą do warstwy, którą do tekstu dołożyły Skrzydła i komentatorzy. Rutt, za Kunstem, czyta nazwę figury w najstarszym tekście Zhou jako zapożyczenie znaku oznaczającego rąbanie i odcinanie. Linie opisywałyby wtedy odcinanie kolejnych części ciała ofiary, od palucha po policzki, szczęki i język, a Rutt dodaje, że była to prawdopodobnie ofiara ludzka. Tylko czwarta linia brzmi u niego podobnie jak w tradycji: krążysz tam i z powrotem w rozterce, a wszyscy Twoi przyjaciele idą za każdą Twoją myślą. Wróżba o wzięciu żony stoi także u Rutta, ale odczuwanie i wpływ jako temat całej figury to znaczenia, które pojawiły się później. Interpretacja przedstawiona tutaj opiera się na tej późniejszej warstwie.

Interpretacja heksagramu 31 w praktyce

Gdy jedna osoba zajmuje Twoją uwagę: Zakochanie, fascynacja kimś, od kogo się uczysz, troska o kogoś w kryzysie: w każdym z tych stanów jedna osoba porusza Cię mocniej niż inne. Skoro Osąd tej figury nazywa małżeństwo pomyślnym, więzi z jedną osobą nie traktuje jako błędu i nie musisz jej osłabiać. Przyjrzyj się natomiast reszcie swojego otoczenia. Czy rozmawiasz z innymi ludźmi o czymś, co nie dotyczy tej osoby? Czy wiesz, o co ostatnio prosili Cię bliscy? Jeśli zauważasz, że czyjeś sprawy przestały do Ciebie docierać, wybierz jedną z nich i wróć do niej z własnej inicjatywy.

Gdy chcesz przekonać ludzi do sprawy: Czwarta linia w odczytaniu komentatorów opisuje wpływ, który dociera tylko do tych, o których myślisz. Łatwo przekonać tych, którzy już myślą podobnie, i uznać ich zgodę za poparcie całego otoczenia. Zanim to uznasz, wypisz, kogo sprawa dotyczy, i oddziel tych, którzy Cię słuchają, od tych, którzy się jeszcze nie odezwali. Z tymi drugimi porozmawiaj w pierwszej kolejności, także wtedy, gdy za nimi nie przepadasz. Cheng Yi przy piątej linii przestrzega właśnie przed tym, by sympatia decydowała, kogo poruszasz.

Gdy dołączasz do cudzego zapału: Trzecia linia jest silna, a mimo to idzie za tymi, którzy ją pociągają. Tak bywa, gdy przejmujesz tempo i oceny ludzi, z którymi jesteś blisko, choć umiesz wyrobić sobie własne zdanie. Zanim do nich dołączysz, zastanów się, dlaczego chcesz to zrobić. Jeśli masz własny powód, możesz się zaangażować. Jeśli umiesz powiedzieć tylko tyle, że inni tego chcą, daj sobie czas na wyrobienie zdania.

Interpretacja poszczególnych linii

Linia 1 (magnetyczna) — Wielki palec u nogi

Wpływ ujawnia się w wielkim palcu u nogi. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Poruszenie zaczyna się w najniższym miejscu ciała. Wang Bi widzi tu samą skłonność: pobudzenie dotyka tylko krańca ciała, więc jeśli człowiek jest w sobie stały, nie naruszy to jego spokoju. Komentarz do obrazu linii dodaje, że ta skłonność kieruje się na zewnątrz, a Wang Bi wskazuje jej cel: czwartą linię, z którą pierwsza tworzy parę. Cheng Yi zauważa, że uczucie jest jeszcze płytkie i nikogo nie może poruszyć, i radzi rozpoznać, w jakim momencie się znajdujesz. Skrzydło o heksagramach w nieregularnym porządku (Zagua) mówi o całej figurze, że wpływ dokonuje się szybko; w tej linii odnoszę to do poruszenia, które przychodzi, zanim zdążysz cokolwiek postanowić. Nie musisz go oceniać ani tłumić. Na tym etapie zauważ tylko, w którą stronę Cię kieruje, bo zmierza ono ku czwartej linii, do miejsca serca.

Linia 2 (magnetyczna) — Łydki skore do ruchu

Wpływ ujawnia się w łydkach. Nieszczęście. Zwlekanie przynosi pomyślność. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Wilhelm opisuje łydkę jako część ciała, która w ruchu idzie za stopą i sama nie potrafi ani iść naprzód, ani stać; ruch, który nie jest kierowany od wewnątrz, wróży źle. Wang Bi dodaje, że łydka jest z natury porywcza, a pójście za porywem prowadzi do nieszczęścia. Według niego ta linia może jednak zostać na miejscu, ponieważ nie spoczywa na linii twardej. Cheng Yi nazywa ją wyważoną i prawą, bo stoi w środku dolnego trygramu i jako linia miękka zajmuje miejsce właściwe dla linii miękkiej.

U Cheng Yi odpowiedniość z piątą linią jest powodem ostrzeżenia, a zarazem wyznacza, na co druga ma czekać: na wezwanie z góry. Zwlekanie nie oznacza więc rezygnacji z więzi ani ze sprawy. Następny krok należy do drugiej strony. Wilhelm mówi szerzej, że trzeba czekać, aż rzeczywisty wpływ pobudzi do działania. Kiedy wróżba wskazuje tę linię, ustal, czego jeszcze brakuje: czyjejś decyzji czy powodu do działania. Dopóki tego nie ma, nie spiesz się z własnym krokiem.

Linia 3 (dynamiczna) — Udo, które idzie za innymi

Wpływ ujawnia się w udach. Trzyma się tego, co za nim idzie. Trwanie w tym przynosi upokorzenie. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Trzecia linia jest twarda na twardym miejscu i zamyka dolny trygram, ma więc siłę, by kierować sobą. Wilhelm pisze, że ta silna linia mogłaby łatwo nad sobą zapanować, a jednak upodabnia się do dwóch niższych linii, które za nią idą. Komentatorzy różnią się w tym, za kim idzie udo. Komentarz do obrazu linii i Wang Bi wskazują linie niższe, a Wang Bi dodaje, że pociągają one z pospolitych pobudek. Cheng Yi wskazuje linię najwyższą, szczyt zmysłowej radości, z którą trzecia tworzy parę. Ocena jest wspólna: linia, która mogłaby wybierać, oddaje kierunek innym. Wilhelm wyprowadza z tej linii trzy rady: nie biec za każdym, na kogo chciałoby się wpłynąć; nie ulegać od razu każdej zachciance tych, którym się służy; przy własnych nastrojach pamiętać o możliwości powstrzymania się, bo na niej opiera się ludzka wolność. Ostatnia rada dotyczy chwili, w której poruszenie wydaje się w pełni Twoje. Wtedy zapytaj siebie, czy chcesz iść, czy po prostu nie potrafisz zostać.

Linia 4 (dynamiczna) — Przyjaciele idą za Twoimi myślami

Wytrwałość przynosi pomyślność. Żal znika. Kto ma niespokojny umysł, a jego myśli krążą tam i z powrotem, za tym pójdą tylko ci przyjaciele, na których skupia swoje świadome myśli. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Wytrwałość przynosi pomyślność. Żal znika. Chodzisz tam i z powrotem. Przyjaciel idzie za Twoimi myślami. — Pearson, tłumaczenie na polski własne.

Przekłady rozchodzą się w ostatnim zdaniu. Wilhelm i Liu mówią, że pójdą tylko przyjaciele. Pearson i Wu podają to zdanie bez zawężenia. Pierwsze odczytanie wpisuje w przekład objaśnienie komentarza, drugie zostaje bliżej samej wróżby. Komentarz do obrazu linii mówi, co to krążenie pokazuje: w przekładzie Wilhelma brak jasnego światła, w przekładzie Lynna to, że ten, kto się miota, nie osiągnął jeszcze wielkości. Cheng Yi przeciwstawia temu krążeniu postawę prawdziwą i skupioną na jednym, dzięki której uczucie dociera wszędzie, i przywołuje Wielki Komentarz, czyli jedno ze Skrzydeł: świat ma jeden cel i różne drogi, jeden zamiar i sto planów. „Jedno” rozumiem więc jako jeden zamiar, a nie jedną osobę. Seneka opisuje podobny ruch w innym kontekście:

Trzeba ograniczyć bieganinę, której oddaje się większość ludzi, krążących po domach, teatrach i targowiskach. Zajmują się cudzymi sprawami i zawsze wyglądają, jakby sami mieli coś do zrobienia. […] Błąkają się bez celu w poszukiwaniu zajęcia i robią nie to, co postanowili, lecz to, co przypadkiem stanęło im na drodze. Krążą bezużytecznie i bez planu, zupełnie jak mrówki łażące po krzakach, które wspinają się na szczyt, a potem schodzą na sam dół, nic nie zyskując. — Seneka, O spokoju ducha, 12.1-5, tłumaczenie na polski własne.

Seneka pisze o rozpraszaniu się w zajęciach, nie o relacjach, ale ruch jest ten sam: krążenie, w którym nie ma postanowienia, a o kierunku decyduje to, co akurat stanęło na drodze. W odczytaniu Cheng Yi ta linia opisuje krążenie kogoś, kto chce poruszyć innych osobistym uczuciem, dlatego poruszeni zostają tylko ci, których dotykają jego myśli. Wytrwałość, której linia przypisuje pomyślność, rozumiem jako powrót do jednego zamiaru, który potrafisz nazwać. Jeśli łapiesz się na tym, że w myślach przechodzisz od jednej osoby do drugiej i u każdej szukasz poparcia, zatrzymaj się i zapisz, czego właściwie chcesz. Dopiero z tym zamiarem wracaj do ludzi.

Linia 5 (dynamiczna) — Mięśnie grzbietu

Wpływ ujawnia się w karku. Nie ma żalu. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Wilhelm umieszcza poruszenie w karku, a większość pozostałych tłumaczy i Cheng Yi — w mięśniach grzbietu. Cheng Yi pisze o tej linii:

Piąta linia stoi na miejscu honorowym, gdzie wypada odczuwać wszystkich ludzi i poruszać ich z pełną szczerością. A jednak odpowiada drugiej i sąsiaduje z najwyższą. Jeśli zwiąże się z drugą i da się pociągnąć najwyższej, będzie stronnicza, płytka i ciasna, a to nie jest droga przewodzenia ludziom. […] Mięśnie grzbietu leżą naprzeciw serca i nie widać ich. Znaczy to: umieć odwrócić się od osobistych uprzedzeń, tak żeby odczuwać nie tylko to, co się widzi i lubi. Wtedy znajdzie się właściwa droga odczuwania wszystkich ludzi i nie będzie żalu. — Cheng Yi, komentarz do piątej linii, tłumaczenie na polski własne.

Upodobania mają w tej figurze konkretne miejsca. Druga linia jest partnerem piątej, a szósta jej najbliższym sąsiadem na szczycie radości: to, co odpowiada, i to, co jest blisko i sprawia przyjemność. Zwrócić się wyłącznie ku nim znaczy według Cheng Yi stać się stronniczym. Odwrócenie od upodobań nie oznacza jednak, że piąta przestaje odpowiadać drugiej. Przy drugiej linii Cheng Yi każe jej czekać na wezwanie z góry; po zestawieniu tej rady z piątą linią rozumiem, że wezwanie ma wydać piąta. Przy tej linii sprawdź, czy Twoje decyzje dotyczące ludzi nie wynikają wyłącznie z sympatii. A jeśli odsuwasz sympatię na bok, sprawdź również, czy nadal odpowiadasz tym, którzy czekają na Twój ruch.

Linia 6 (magnetyczna) — Szczęki, policzki, język

Wpływ ujawnia się w szczękach, policzkach i języku. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Wang Bi pisze, że droga wzajemności tu wygasa i zostają tylko słowa wypowiadane ustami i językiem. Wilhelm objaśnia, że trygram jeziora oznacza usta, a przerwana linia na jego szczycie to usta otwarte. Cheng Yi widzi w tej linii przywódczynię radości, czyli linię, która nadaje charakter trygramowi jeziora, postawioną na szczycie poruszenia. Oznacza to skrajne pragnienie poruszania innych: kto nie potrafi poruszyć ludzi pełną szczerością, próbuje mową, a mowa sama nikogo nie porusza. Ta linia nie zawęża wpływu, tylko go wyczerpuje. Epiktet mówi uczniowi coś podobnego:

Dlaczego więc są silniejsi od ciebie? Bo te swoje bezużyteczne słowa wypowiadają z prawdziwego przekonania, a ty swoje wytworne słowa wypowiadasz tylko ustami. Dlatego są bez siły i martwe, a słuchanie twoich napomnień i twojej nędznej cnoty, o której wszędzie się mówi, przyprawia o mdłości. — Epiktet, Dyskursy, III.16, tłumaczenie na polski własne.

Rozdział, z którego pochodzi ten fragment, dotyczy wzajemnego wpływu w codziennym obcowaniu: kto często przebywa z innymi, albo się do nich upodabnia, albo ich zmienia. Epiktet wskazuje, że przewagę ma ten, kto mówi z przekonania, nawet jeśli jego słowa są bezużyteczne. Gdy zauważasz, że coraz więcej mówisz, żeby kogoś do czegoś przekonać, sprawdź, czy to, co mówisz, jest Twoim przekonaniem. Jeśli nie jest, dalsze słowa nic nie dodadzą. Przestań przekonywać i najpierw ustal, co sam albo sama o tej sprawie myślisz.

Psychologia heksagramu 31: praca nad sobą

Zawężenie, o którym mówi ta figura, rzadko widać od środka. Kiedy jedna osoba albo sprawa porusza Cię mocno i zaczyna kierować Twoją uwagą, reszta świata nie znika, tylko przestaje Cię przyciągać. Zauważasz to dopiero po śladach. Rozmowy, które zaczynasz, krążą wokół jednego tematu. O innych ludziach myślisz głównie w odniesieniu do tej osoby albo sprawy. Zdanie tych, którzy podzielają Twoją fascynację, przyjmujesz łatwiej niż zdanie pozostałych. Czwarta linia opisuje skutek takiego stanu: idą za Tobą tylko ci, na których skupiasz myśli. Porównaj ten opis z własnym doświadczeniem.

Zacznij od pytania o ostatnie dni: kogo w tym czasie wysłuchałeś albo wysłuchałaś bez związku z tym, co Cię porusza? Jeśli odpowiedź przychodzi z trudem, nie wynika z tego, że więź jest zła. To znak, żeby sprawdzić, czy pole uwagi się nie zawęziło. Jeśli tak, możesz je poszerzyć własnym działaniem: wróć do kogoś, kogo ostatnio pomijałeś albo pomijałaś, i tym razem wysłuchaj go do końca, zanim odpowiesz. Więź, która Cię porusza, nie musi przez to słabnąć; ma tylko przestać decydować, kto jeszcze do Ciebie dociera.

Odczytanie Cheng Yi niesie też ryzyko w przeciwnym kierunku. Kto boi się stronniczości, może zacząć odsuwać od siebie to, co go porusza, i nazywać to bezstronnością. Zamiast dostrzegać więcej ludzi, odpowiada wtedy coraz mniejszej ich liczbie. Widać to w odpowiedziach odkładanych bez powodu i w chłodzie wobec ludzi, którzy na Ciebie liczą. Jeśli zauważasz to u siebie, sprawdź, komu ostatnio nie odpowiedziałeś albo nie odpowiedziałaś, choć ta osoba na to czekała, i zacznij od niej. Odwrócenie od upodobań ma powiększać grono ludzi, którym odpowiadasz, a nie wykluczać z niego tych, których lubisz.

Perspektywa psychologii głębi w heksagramie 31

Komentarz do Osądu mówi, że w tym, jak rzeczy się pobudzają, widać ich naturę. Balkin ujmuje to podobnie: naturę rzeczy poznaje się po tym, co ona przyciąga i co przyciąga ją. Edward C. Whitmont, analityk jungowski, opisuje przyciąganie, w którym widzimy bardziej siebie niż drugiego człowieka, i nazywa je projekcją. Wiąże ją z kompleksem naładowanym afektem, czyli z treścią psychiki silnie zabarwioną emocją, i dlatego widzi w niej wyraz przymusu, który ujawnia się w przyciąganiu i odrazie. Podaje też miarę, po której można projekcję rozpoznać:

Tam, gdzie nie projektujemy, przestajemy działać pod przymusem. Tam, gdzie możemy, a nie musimy, wchodzimy w relację i doceniamy. […] W tej mierze, w jakiej jesteśmy wolni i możemy odejść albo zostać, wybrać ruch albo jego brak, przestaliśmy podlegać urokowi projekcji, która ciągnęła nas i popychała wbrew naszej woli. — E. C. Whitmont, The Symbolic Quest, s. 62, tłumaczenie na polski własne.

Whitmont zaznacza w tym samym miejscu, że całkowite wyjście z projekcji jest stanem idealnym i że można mówić tylko o stopniach. Jego miara nie każe więc podejrzewać każdego przyciągania. Pyta o wolność ruchu: czy możesz zostać albo odejść. Ta miara przypomina drugą linię, w której zwlekanie przynosi pomyślność, i trzecią, która nie umie zostać. W rozdziale o animie Whitmont pisze o tym, jak zaczynają się związki:

Związki z drugą płcią niemal zawsze zaczynają się od projekcji animy albo animusa. Prawdziwa więź wymaga jednak, byśmy sięgnęli poza projekcje, do rzeczywistości drugiej osoby. — E. C. Whitmont, The Symbolic Quest, s. 195, tłumaczenie na polski własne.

To zdanie jest bliskie temu, czego Cheng Yi wymaga przy piątej linii: odczuwać nie tylko to, co się widzi i lubi. Whitmont dodaje, że projekcje pojawiają się same i nie da się ich uniknąć wolą ani dobrymi chęciami. Pozostaje rozpoznawać, kiedy się pojawiają i jakie cechy przypisujemy w nich drugiej osobie. Model projekcji pochodzi z psychologii głębi, nie z Księgi. Podsuwa jednak pytanie o to, co Cię w drugim człowieku porusza: na ile Twoje wyobrażenie o nim znajduje potwierdzenie w jego słowach i czynach?

Pokrewną myśl, w innym kontekście, rozwija Byung-Chul Han w eseju o kulturze, w której Inny staje się lustrem dla Ja:

Eros natomiast umożliwia doświadczenie Innego w jego inności, które wyprowadza Ja z narcystycznego piekła. Eros uruchamia dobrowolną odmowę siebie, dobrowolne opróżnienie siebie. — Byung-Chul Han, Agonia Erosa, podrozdział „Melancholia”, w: Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje, przekład Rafała Pokrywki

Han pisze tu o spotkaniu z innością; z Księgą łączę jego myśl przez analogię. „Opróżnienie siebie” przypomina pustkę wewnętrzną, której Cheng Yi wymaga przy czwartej linii. Wang Bi pisze, że wzajemnie pobudzać może się tylko to, co należy do tej samej kategorii. Jako przykład podaje małżeństwo, spotkanie mężczyzny z kobietą, więc wspólna kategoria nie oznacza tu jednakowości. W tych odczytaniach widzę zachętę do tego, by pozwolić bliskiemu człowiekowi być innym, niż go sobie wyobrażasz, i dalej budować z nim więź.

Heksagram po przemianie

Gdyby wszystkie linie zmieniły znak, obraz przekształciłby się w:

Heksagram 41 Sun — Zmniejszenie

Heksagram z przemianą to dynamiczny zapis Twojej sytuacji, który pokazuje nie tylko stan obecny, ale przede wszystkim moment krytyczny i kierunek, w jakim następują metamorfozy pod wpływem Twoich decyzji.

Zadaj kolejne pytanie

Skup się na pytaniu, które Cię trapi. Kliknij poniżej, by otrzymać losowo wybrany heksagram z 64 figur Księgi Przemian.

Wylosuj heksagram