Heksagram 20: Guān (觀) – Kontemplacja

Trygram górny

Sun — Wiatr

Trygram dolny

Kun — Ziemia

Obraz i struktura

  • Trygram górny: Sun (巽) ☴ — Wiatr; jego atrybutem jest łagodne przenikanie.
  • Trygram dolny: Kun (坤) ☷ — Ziemia; jej atrybutem jest przyzwalanie.
  • Inne nazwy: Widok, Obserwacja, Oglądanie, Spojrzenie w dół, Spojrzenie w górę, Podziw, Badanie, Postrzeganie, Introspekcja, Władcy i poddani.

Cztery linie magnetyczne leżą u dołu figury, dwie dynamiczne stoją na górze. Komentarz do Osądów ujmuje ten układ jednym zdaniem o miejscach — wielki przedmiot oglądania jest na górze, a Wang Bi dopowiada w glosie, że dół jest miejscem dla niskich, góra dla dostojnych. Linią rządzącą jest piąta, dynamiczna, centralna i na właściwym miejscu; wszystko, co niżej, jest ku niej zwrócone, a każda linia widzi tyle, ile pozwala jej odległość od tamtego miejsca.

Nazwa figury obejmuje oba kierunki naraz. Legge zauważa, że chiński znak, od którego bierze się ta nazwa, znaczy zarówno widzieć, jak i być widzianym, a tematem heksagramu jest władca i lud. Cheng Yi zaczyna komentarz od tej samej dwustronności: kultywowanie własnych cnót po to, żeby lud miał na co patrzeć, jest tu takim samym oglądaniem jak przyglądanie się obyczajom ludu.

Przesłanie

To, co widzisz, zależy przede wszystkim od miejsca, z którego patrzysz, a nie od wysiłku wkładanego w patrzenie. Sześć linii układa się według odległości od piątej, więc z niektórych pozycji pewnych rzeczy zobaczyć się nie da, niezależnie od starania. Osąd dokłada drugi warunek. Obmycia dokonano, ofiary jeszcze nie złożono — to jest chwila największego skupienia i zaraz zacznie ono opadać. Kontemplacja nie jest tu osiągnięciem ani stanem, który się posiada. Jest oknem, które się otwiera i zamyka, a póki jest otwarte, pytanie brzmi nie „na co patrzeć", tylko „skąd".

Rada i przestroga

  • Zanim uznasz, że czegoś nie dostrzegasz z własnej winy, sprawdź, gdzie stoisz. O pierwszej linii Wang Bi mówi, że stoi najdalej od dworu władcy i niczego stamtąd nie widać.
  • Jeżeli chcesz wiedzieć, jaki jesteś, popatrz na to, co dzieje się z ludźmi i sprawami pod Twoim wpływem. Wang Bi zapisuje to przy piątej linii wprost — kto chce oglądać to, czym sam jest, niech ogląda lud.
  • Zrób to teraz. Cheng Yi tłumaczy „obmycie, ale jeszcze nie ofiarę" jako początek obrzędu, gdy ludzie są szczerzy i przejęci; im dłużej ceremonia trwa, tym bardziej uwaga się rozprasza.

Przestroga: Najczęstsza pułapka tej figury to zatrzymanie się na formie. Randall Collins nazywa rytuałem wymuszonym takie spotkanie, w którym forma została zachowana, a wspólnej emocji pod nią nie ma. Kontemplacja robi się wtedy elegancką zwłoką: ręce obmyte, ofiara odłożona, wszystko wygląda porządnie i nic z tego nie wynika.

Interpretacja (Aureliusz)

Budowa tej figury nie opisuje działania. Całe napięcie układu biegnie w pionie — to, co niżej, patrzy na to, co wyżej. Stąd bierze się teza heksagramu. Jakość spojrzenia jest funkcją miejsca, z którego się patrzy, a nie funkcją wysiłku. Wang Bi i Cheng Yi porządkują sześć linii przede wszystkim w ten sposób: według odległości od piątej linii. Pierwsza jest najdalej i widzi jak dziecko. Druga stoi na własnym miejscu i widzi przez szparę. Czwarta przylega do ośrodka i widzi blask całego kraju. Między nimi nie zmienia się staranność uwagi. Zmienia się położenie.

Mechanizm widać najlepiej tam, gdzie wszystko wydaje się jasne. Ktoś w pierwszym roku pracy ocenia decyzję zarządu i ma komplet argumentów, ale nie zna połowy faktów, na których ta decyzja stanęła. Rodzic dorosłego dziecka wie o jego życiu tyle, ile mu się opowiada, i buduje z tego pełny obraz. Konflikt trwa pół roku, a wszystkie informacje o drugiej stronie pochodzą od ludzi z nią skłóconych. W żadnym z tych przypadków nie brakuje uwagi. Brakuje pozycji, z której widać resztę.

Osąd dokłada do tego wymiar czasu:

Kontemplacja. Obmycia dokonano, ofiary jeszcze nie złożono. Pełni ufności spoglądają ku niemu. — Wilhelm/Baynes

Cheng Yi czyta obmycie jako sam początek, moment, w którym ludzie są szczerzy i przejęci; kiedy obrzęd się rozwija, uczestnicy się rozpraszają i skupienie nie jest już takie jak przy obmyciu rąk. To przesuwa sens całej figury. Nie mówi ona o zdolności widzenia, którą się nabywa na stałe, tylko o oknie, w którym widzenie jest możliwe.

Tłumacze rozchodzą się co do kierunku spojrzenia: u Blofelda jest to patrzenie w dół, u Shaughnessy'ego patrzenie w górę, Legge mówi o kontemplacji, Wu o podziwie. Rozbieżność nie jest usterką przekładu — jeden znak obejmuje patrzenie i bycie oglądanym, więc każdy tłumacz musi wybrać stronę. Obraz pokazuje obie naraz:

Wiatr wieje nad ziemią: obraz Kontemplacji. Tak dawni królowie objeżdżali krainy świata, przyglądali się ludowi i dawali mu naukę. — Wilhelm/Baynes

Legge zwraca uwagę, że wiatr idący nad ziemią ma najszerszy zasięg i nic nie wymyka się jego wpływowi. Królowie z Obrazu nie wzywają ludzi do siebie: jadą tam, gdzie ludzie żyją, i w czasie objazdu przyglądają się oraz są oglądani. Nauka bierze się z obu tych czynności, a nie z samego pouczenia.

Trzeba powiedzieć, czego ten heksagram nie obiecuje. Nie obiecuje pełnego widoku ani tego, że patrzenie załatwi sprawę za działanie — ofiara z osądu wciąż jest do złożenia. Obiecuje dwie rzeczy skromniejsze: że zmiana miejsca zmienia widok i że istnieje moment, w którym widać najwięcej.

Kluczowe cechy heksagramu 20

  1. Widok jest funkcją pozycji. Skala sześciu linii nie mierzy starania ani prawości, tylko odległość od ośrodka. Dlatego pierwszym pytaniem diagnostycznym nie jest „czy patrzę uważnie", ale „skąd patrzę i czego z tego miejsca nie widać".
  2. Widok przez szparę nie kłamie. Druga linia stoi w środku dolnego trygramu i na właściwym miejscu, a mimo to widzi wąsko. Fałszem robi się nie to, co przez szparę widać, tylko wzięcie tego za całość.
  3. Pytanie o zwrot należy do tego, kto nie stoi na swoim miejscu. Cheng Yi mówi przy trzeciej linii, że gdy człowiek jest na właściwej pozycji, kwestia marszu naprzód i odwrotu w ogóle nie powstaje. Wahanie jest więc objawem niedopasowania, a nie słabości charakteru.
  4. Samopoznanie idzie przez skutki. Piąta linia patrzy na lud po to, żeby zobaczyć siebie. Jedynym dostępnym obrazem własnego stanu jest to, co dzieje się z ludźmi i sprawami, na które masz wpływ.

Interpretacja heksagramu 20 w praktyce

W relacjach: Wracasz do rozmowy sprzed tygodnia i każde wyjaśnienie kończy się na Twojej intencji — chodziło przecież o dobro, druga strona zrozumiała opacznie. Piąta linia zamyka tę drogę: nie pozwala rozstrzygać sprawy własną intencją. Zamiast sprawdzać, co czujesz, sprawdź, co dzieje się z osobą obok: czy przy Tobie mówi więcej, czy mniej, i czy zaczyna zdania od tego, jak zareagujesz. Postanowieniem tego nie zmienisz, a innej miary nie ma.

W pracy: Im wyżej stoisz, tym więcej informacji dociera do Ciebie już przetworzonych pod Twoje oczekiwania. To nie złośliwość zespołu, tylko układ figury: z miejsca władcy widać skutki, a nie drogę, którą powstały. Czwarta linia widzi najostrzej właśnie dlatego, że za ośrodek nie odpowiada — w firmie jest to zwykle ktoś, kto pracuje od trzech tygodni. Ten widok ma termin ważności, więc pytaj wcześnie i zapisuj odpowiedzi.

W rozwoju osobistym: Jeśli od miesięcy wraca pytanie „iść dalej czy się wycofać", potraktuj samo to pytanie jako informację. Cheng Yi wiąże je z trzecią linią, która nie stoi na swoim miejscu — tam, gdzie miejsce jest właściwe, taka wątpliwość nie powstaje. Zamiast znów ważyć argumenty za i przeciw, opisz pozycję, w której jesteś: co Cię tu trzyma, czego stąd nie widać, komu ta pozycja odpowiada.

Interpretacja poszczególnych linii

Linia 1 (magnetyczna) — Patrzenie dziecka

Kontemplacja dziecięca. Dla małego człowieka bez winy, dla człowieka szlachetnego upokorzenie. — Wilhelm/Baynes

Wang Bi tłumaczy ten obraz położeniem, a nie charakterem. Pierwsza linia stoi najdalej od dworu władcy i sama nie potrafi ruszyć naprzód, więc nie jest w stanie niczego dostrzec. Cheng Yi mówi to samo krócej: jest daleko, dlatego jej obserwacja jest płytka i krótkowzroczna jak u dziecka. Dla małego człowieka to stan bez winy; upokorzenie dotyczy człowieka szlachetnego, czyli kogoś, kto wziął na siebie odpowiedzialność za całość, a ogląda ją z odległości, z której całości nie widać. Jeżeli to Twoja linia, nie wysilaj uwagi. Zacznij od skrócenia dystansu: pojedź, zapytaj, wejdź w sprawę. Albo powiedz wprost, że wydajesz sąd bez materiału.

Linia 2 (magnetyczna) — Widok przez szparę drzwi

Kontemplacja przez szparę w drzwiach. Sprzyja wytrwałości kobiety. — Wilhelm/Baynes

Ta linia ma wszystko, co w Księdze Przemian uchodzi za dobre położenie: środek dolnego trygramu, właściwe miejsce, odzew w piątej linii. Wang Bi zauważa, że dzięki temu odzewowi nie jest całkiem pogrążona w niewiedzy, a mimo to widzi tylko tyle, ile widać przez szparę w drzwiach. Cheng Yi dopowiada, dlaczego. Droga piątej linii jest mocna i wyważona, a z tego miejsca nie da się jej ogarnąć, więc zostaje podglądanie. To najtrudniejszy stan w heksagramie, bo nie zawiera błędu: wszystko, co widać przez szparę, jest prawdziwe, a fałszem staje się dopiero rozciągnięcie tego widoku na całość.

Thomas Metzinger opisuje ten sam mechanizm od strony umysłu:

Nie widzimy okna, a jedynie ptaka, który za nim przelatuje. — Thomas Metzinger, Tunel Ego, przekład Pawła Grabarczyka

Metzinger twierdzi, że modele, którymi ujmujemy świat, działają tym sprawniej, im mniej są widoczne, a kłopot zaczyna się wtedy, gdy przestajemy odróżniać model od świata. Różnica między pierwszą a drugą linią leży dokładnie tutaj — dziecko nie wie, że w ogóle przez coś patrzy, a kto patrzy przez szparę, ten o niej wie. Druga linia jest więc krokiem naprzód, choć widok wcale się nie poszerzył. Zostaje pytanie, którego heksagram nie zamyka: po czym rozpoznać tę szparę, której akurat nie widać?

Linia 3 (magnetyczna) — Oglądanie własnego życia: naprzód albo w tył

Kontemplacja mojego życia rozstrzyga między marszem naprzód a odwrotem. — Wilhelm/Baynes

Trzecia linia stoi na styku dwóch trygramów. Wang Bi opisuje to położenie jako pośrednie: nie przylega do dostojnego, ale nie jest już tak daleko, żeby patrzeć po dziecięcemu. Cheng Yi dodaje rzecz, która rozstrzyga o sensie tej linii — jest ona nie na swoim miejscu, a gdy człowiek stoi na właściwej pozycji, pytanie o marsz i odwrót w ogóle nie powstaje. To jedyne miejsce heksagramu z realnym polem manewru, a pole to bierze się z niedopasowania. Rachunek, o którym mówi tekst, nie jest przewidywaniem wyniku. Jest opisem pozycji: ile sił zostało, ile już wydano, kto idzie obok, czyje oczekiwania Cię tu trzymają.

Linia 4 (magnetyczna) — Blask kraju oglądany z bliska

Kontemplacja światła królestwa. Korzystnie jest wywierać wpływ jako gość króla. — Wilhelm/Baynes

Czwarta linia przylega do piątej i stąd bierze się jej widok. Wang Bi wyprowadza z tej bliskości wniosek praktyczny: ktoś, kto stoi tak blisko, będzie dobrze obeznany z obrzędami państwa i dlatego wypada mu być gościem króla. Cheng Yi zauważa, że linia obserwuje przenikliwie i potrafi za tym, co widzi, pójść. Najczystszy widok w heksagramie należy więc do kogoś, kto nie odpowiada za ośrodek: gość widzi ceremonię lepiej niż ten, kto ją prowadzi. Pułapka jest częsta — wziąć ostrość widzenia za tytuł do rządzenia. Tekst mówi o wpływie gościa, a wpływ gościa działa dopóty, dopóki gość nie stanie się częścią dworu.

Linia 5 (dynamiczna) — Własne życie widziane z miejsca władcy

Kontemplacja mojego życia. Człowiek szlachetny jest bez winy. — Wilhelm/Baynes

Tutaj kierunek patrzenia się odwraca. Wang Bi zapisuje przy tej linii zdanie, które domyka cały heksagram: kto chce oglądać to, czym sam jest, powinien oglądać lud. Samopoznanie nie idzie więc przez zaglądanie w siebie, tylko przez oglądanie skutków. Cheng Yi łączy to z odpowiedzialnością — ład albo nieład czasów, dobre albo złe obyczaje ludzi zależą od tego, kto prowadzi. Wang Bi idzie dalej: jeśli lud dopuszcza się występków, wina spoczywa na tym jednym człowieku. Jeżeli prowadzisz cokolwiek, choćby dom albo mały zespół, miarą Twojego stanu nie są Twoje postanowienia, tylko stan tych, którzy są pod Twoim wpływem. Przestań więc zaczynać rachunek od własnych zamiarów i zacznij od tego, co widać wokół.

Linia 6 (dynamiczna) — Życie oglądane przez innych

Kontemplacja jego życia. Człowiek szlachetny jest bez winy. — Wilhelm/Baynes

Między piątą a szóstą linią zmienia się jedno słowo. „Moje życie" staje się „jego życiem", a tradycja komentarza czyta tę zamianę jako zmianę roli, a nie stopnia rozwoju: w piątej linii podmiot patrzy na siebie przez lud, w szóstej sam jest tym, na co się patrzy. Wang Bi opisuje to położenie tak: linia nie zajmuje miejsca władcy, stoi na samym szczycie figury i tam wystawia swoje dążenie na widok wszystkich, a skoro patrzą na nią wszyscy, nie może pozwolić sobie na nieostrożność. Cheng Yi dopowiada, że ma siłę i wysokie miejsce, a urzędu nie ma.

To pozycja człowieka, którego się słucha, choć nikt mu tego prawa nie nadał: założyciela, który oddał stery, rodzica dorosłych dzieci, kogoś, kogo w zespole pytają o zdanie mimo braku funkcji. Bez urzędu nie ma narzędzi przymusu i zostaje sam widok. Dlatego szósta linia jest wzorem także wtedy, kiedy o tym nie pamięta, a jej „bez winy" nie jest pochwałą, tylko warunkiem.

Psychologia heksagramu 20: praca nad sobą

Ten heksagram odbiera narzędzie, którym większość ludzi próbuje się poznać. Wgląd w siebie jest oglądaniem z jednego, stałego miejsca — z tego samego, w którym powstał Twój obraz samego siebie. Stąd znane doświadczenie: im dłużej trwa rzetelna introspekcja, tym bardziej spójny robi się obraz i tym mniej się w nim zmienia. Piąta linia proponuje inne narzędzie. Zamiast pytać, jaki jesteś, patrz na to, co dzieje się z ludźmi i sprawami pod Twoim wpływem, i potraktuj ten widok jako dane o sobie.

Po czym poznać, że stary mechanizm pracuje? Po pierwsze, po tym, że każde wyjaśnienie sytuacji kończy się na Twoim zamiarze, a cudze relacje o tym samym zdarzeniu odkładasz jako nieporozumienie. Po drugie, po tym, że wiesz, co ktoś o Tobie myśli, choć nigdy o to nie pytasz. Po trzecie, po tym, że rachunek z sobą kończy się listą żalów, po której nic się nie zmienia. Praca polega tu na zamianie źródła danych. Przez tydzień notuj nie to, co czujesz, tylko to, co po Twoim udziale w sytuacji zostaje: czyjeś milczenie, czyjąś ulgę, decyzję podjętą inaczej niż zwykle.

Druga rzecz dotyczy czasu. Osąd i komentarz Cheng Yi opisują uwagę jako zasób, który wyczerpuje się w trakcie obrzędu. Chwila po obmyciu, czyli pierwsze godziny po awarii, po rozstaniu, po ocenie rocznej, jest momentem, w którym widzisz najwięcej i mówisz o sobie najuczciwiej. Potem przychodzą wyjaśnienia, opowiadasz o zdarzeniu jedną ustaloną wersję i okno się zamyka. To, co zobaczysz w takiej chwili, trzeba od razu zapisać albo przełożyć na decyzję, bo za tydzień zostanie z tego samo wspomnienie stanu.

Zostaje sprawa trzecia. Z miejsca, w którym stoisz, pewnych rzeczy o sobie nie zobaczysz i nie jest to kwestia szczerości ani odwagi. Pierwsza linia nie została w Księdze Przemian potępiona; została opisana jako położenie. Odpowiedzią figury nie jest większy wysiłek, tylko zmiana pozycji albo pożyczenie cudzej: rozmowa z kimś, kto stoi bliżej sprawy, i przyjęcie jego relacji jako materiału, a nie jako oskarżenia.

Perspektywa chińskiej tradycji komentarza w heksagramie 20

Chińscy komentatorzy czytają ten heksagram jako odpowiedź na pytanie polityczne, a zarazem na pytanie o każdy wpływ — czy da się kogoś zmienić, nie naciskając. Wang Bi odpowiada w glosie do Komentarza do Osądów, że na tym właśnie polega droga Guan: rezygnuje z groźby kary jako środka wymuszającego właściwe zachowanie i używa oglądania po to, żeby poruszyć ludzi do przemiany.

Wang Bi przywołuje tu wprost jedno zdanie — Konfucjusza z Dialogów. Przy wielkiej ofierze warto patrzeć do chwili obmycia, a na to, co dzieje się potem, Mistrz patrzeć nie chciał. Ten sam ruch myśli jest u Laozi: mędrzec nie podejmuje działania, a lud przemienia się sam. Oba mówią o tym samym: skuteczne jest to, co widoczne w chwili prawdziwego skupienia, a nie to, co wymuszone nakazem.

Różnica między wzorem a nakazem jest praktyczna, nie szlachetna. Nakaz działa niezależnie od tego, czy ktoś w niego wierzy, i wymaga aparatu, który go egzekwuje; kiedy aparat słabnie, zachowanie wraca do poprzedniego stanu. Wzór nie potrzebuje przymusu i dlatego nic go nie chroni: działa tylko na tych, którzy patrzą. Cenę tego widać w szóstej linii: kto wpływa przez to, że jest widziany, nie ma wolnego dnia. Jest i słabość, o której komentatorzy nie mówią wprost: nakaz daje potwierdzenie w postaci posłuchu, wzór nie daje żadnego.

Ten odczyt nie sięga jednak najstarszej warstwy tekstu. Richard Rutt czyta najstarszą warstwę tekstu inaczej: tam, gdzie tradycja mówi o „kontemplacji mojego życia", w warstwie Zhou chodzi prawdopodobnie o oglądanie ofiar, czyli o inspekcję zwierząt przed obrzędem, a samobadanie dołożyły dopiero Skrzydła. To nie unieważnia odczytu komentatorów. Pokazuje, że jest odczytem — czymś, co Wang Bi i Cheng Yi zbudowali świadomie, a nie zastali gotowego w tekście.

Synteza heksagramu 20

Heksagram 20 jako pytanie o miejsce, z którego patrzysz. Sześć linii tej figury to jedna skala, którą porządkuje odległość od ośrodka, nie zasługa. Dziecko widzi płytko, ponieważ stoi najdalej. Przez szparę widać prawdę wąskiego wycinka. Kto nie stoi na swoim miejscu, ten jako jedyny ma coś do rozstrzygnięcia. Gość widzi najostrzej, bo za nic nie odpowiada. Władca ogląda siebie w tym, co dzieje się z ludźmi. Na szczycie zostaje już samo bycie oglądanym. Zanim więc uznasz, że patrzysz źle, sprawdź, gdzie stoisz.

Osąd zostawia Cię z drugą połową sprawy. Obmycia dokonano, ofiary jeszcze nie złożono, a skupienie, które masz teraz, nie utrzyma się długo. To, co widzisz w tym oknie, jest warte dokładnie tyle, ile z tego przełożysz na decyzję, zanim ceremonia potoczy się dalej. Ofiara wciąż jest do złożenia: to, co widzisz teraz, liczy się dopiero wtedy, gdy zdążysz coś z tym zrobić.

Heksagram po przemianie

Gdyby wszystkie linie zmieniły znak, obraz przekształciłby się w:

Heksagram 34 Da Zhuang — Wielka moc

Heksagram z przemianą to dynamiczny zapis Twojej sytuacji, który pokazuje nie tylko stan obecny, ale przede wszystkim moment krytyczny i kierunek, w jakim następują metamorfozy pod wpływem Twoich decyzji.

Zadaj kolejne pytanie

Skup się na pytaniu, które Cię trapi. Kliknij poniżej, by otrzymać losowo wybrany heksagram z 64 figur Księgi Przemian.

Wylosuj heksagram