Obraz i struktura
- Trygram górny: Li (離) ☲ — Ogień; jego atrybutem jest przylgnięcie, z którego bierze się jasność: ogień świeci, dopóki ma się czego trzymać. W tej figurze ogień stoi wysoko na niebie jak słońce, które oświetla wszystko pod sobą.
- Trygram dolny: Qian (乾) ☰ — Niebo; jego atrybutem jest siła i dynamizm, ruch, który nie ustaje. Tutaj ta siła stanowi wnętrze figury i od dołu podtrzymuje jasność.
- Inne nazwy: Posiadanie w wielkiej mierze, Wielkie mienie, Wielki posiadacz, Posiadanie tego, co wielkie, Suwerenność, Wielkie bogactwo, Bogactwo, Obfitość, Wielkie zasoby, Wielka domena.
Figura ma pięć linii dynamicznych i jedną magnetyczną, która stoi na piątym miejscu, miejscu władcy. Komentarz do Osądu opisuje tę budowę wprost: miękka, czyli magnetyczna, linia otrzymała zaszczytne miejsce w wielkim środku, a linie górne i dolne jej odpowiadają. Najsłabsza linia trzyma więc przy sobie całą siłę figury. Wilhelm stawia w komentarzu właśnie to pytanie — jak słaba linia może utrzymać i posiąść linie mocne — i odpowiada, że dzieje się to dzięki bezinteresownej skromności.
Trygramy dopowiadają, jaki to rodzaj posiadania. Wewnątrz jest siła nieba, na zewnątrz jasność ognia, więc moc, jak pisze Wilhelm, wyraża się w sposób opanowany i pełen wdzięku.
Przesłanie
Posiadanie, o którym mówi ta figura — możliwości, wpływ, środki, ludzie gotowi pomóc — przychodzi w dużej mierze przez innych. Własna zasługa ma tu znaczenie, ale równie ważne są więzi z ludźmi, których nie traktuje się jak swojej własności. Obfitość nie jest tu podejrzana; trzeba jednak umieć z niej korzystać odpowiednio do swojego położenia. Powodzenie, którego nic jeszcze nie sprawdziło, wymaga pamięci o możliwych trudnościach. Największa siła ma służyć wspólnocie, a bliskość cudzej władzy wymaga odróżniania własnego od powierzonego. Zanim zdecydujesz, jak wykorzystać swoje możliwości, przyjrzyj się, komu je zawdzięczasz, czemu mają służyć i czy korzystają z nich także ludzie, którzy Ci pomogli.
Interpretacja (Aureliusz)
Posiadanie ma w tej figurze źródło w relacji. Skrzydła, czyli dawne komentarze dołączone do Księgi, umieszczają tę figurę zaraz po Wspólnocie z ludźmi i podają powód: kto żyje we wspólnocie z innymi, temu rzeczy same przypadają. Budowa heksagramu mówi to samo innym językiem. Pięć linii dynamicznych otacza jedyną magnetyczną, a ta zajmuje miejsce władcy i wszystkie jej odpowiadają. Wang Bi wyjaśnia, skąd ta zgoda:
Tu ktoś trwa w dostojeństwie, miękki i ustępliwy, i zajmuje wielkość, nie wychodząc poza środek. Ponieważ nie ma wobec innych samolubnych zamiarów, odpowiadają mu ci, którzy są wyżej, i ci, którzy są niżej. — Wang Bi, komentarz do piątej linii, tłumaczenie na polski własne.
W dalszym ciągu tego komentarza Wang Bi dodaje, że skoro władca nikogo nie podejrzewa, inni mu ufają. Siła należy więc do pozostałych linii, a całość trzyma ta, która tej siły nie zagarnia. Zagua, zbiór krótkich określeń figur w Skrzydłach, ujmuje ten heksagram dwoma słowami: powszechne poparcie. Wielkie posiadanie jest tu przede wszystkim odpowiedzią wielu ludzi na kogoś, kto nie traktuje ich jak swojej własności.
Nie znaczy to, że bogactwo zamienia się w metaforę. Xugua, tekst Skrzydeł o kolejności figur, mówi o rzeczach, które naprawdę przypadają, a osąd brzmi jak zapis pomyślności:
Wielkie posiadanie. Najwyższe powodzenie. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Rutt odczytuje te słowa w tekście z czasów Zhou jako „najwyższą ofiarę”, czyli formułę obrzędową. W tej warstwie nie ma jeszcze etyki posiadania; skromność władcy, zaufanie i odróżnianie swojego od cudzego dołożyły Skrzydła i komentatorzy. Obie warstwy mówią jednak o rzeczach dosłownych: najstarsza o ofierze, wozie z ładunkiem i uczcie dla Syna Nieba, późniejsza o pomyślności, ludziach i władzy. Figura odpowiada więc na pytanie, jaką drogą przychodzi to, co ktoś realnie ma, i jak z tym postępować.
Ogień wysoko na niebie: obraz wielkiego posiadania. Tak człowiek szlachetny hamuje zło i wspiera dobro, i przez to jest posłuszny dobrej woli nieba. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Wilhelm objaśnia ten obraz przez słońce, które wydobywa na światło dzienne zarówno dobro, jak i zło, i dodaje, że posiadaniem na taką skalę trzeba właściwie zarządzać. Człowiek szlachetny niczego tu nie gromadzi. Jego zadaniem jest rozróżniać i rozstrzygać, co powstrzymać, a co wesprzeć.
Pod władcą stoją cztery linie dynamiczne i każda pokazuje siłę w innym położeniu. Pierwsza ma siłę, której nic jeszcze nie wystawiło na próbę, i jej miarą jest pamięć o trudności. Druga ma siłę nośną: trzyma środek dolnego trygramu i odpowiada piątej. Druga i piąta zajmują środkowe miejsca swoich trygramów, a ponieważ jedna jest dynamiczna, a druga magnetyczna, tworzą parę, która się dopełnia; takie dopełnienie komentatorzy nazywają odpowiedniością. Dlatego druga linia może przyjąć ciężar i ruszyć z ładunkiem.
Trzecia ma siłę największą poniżej władcy, a jej miarą jest to, czy ta siła służy całości. Czwarta stoi najbliżej władzy i musi odróżnić swoje od cudzego. Szósta linia według komentatorów nie przywiązuje się do bogactwa, a według tekstu otrzymuje pomoc nieba. Wilhelm podkreśla w komentarzu, że figura kończy się harmonijnie: ruch, który zaczyna się na dole, na szczycie nie zamiera ani nie przechodzi w przeciwieństwo. Miara zmienia się więc razem z położeniem, a nie z ilością tego, co się ma.
Przy trzeciej linii tradycja różnie rozumie jeden znak, który można czytać jako powodzenie albo jako ofiarowanie. Zhu Xi czyta go jako ofiarowanie i za tym odczytaniem idą Wilhelm oraz większość tłumaczy: książę składa swój dorobek Synowi Nieba. Wang Bi czyta ten znak jako powodzenie i rozumie linię jako udział w nim:
Ta linia jedzie na innej linii twardej i mocnej, a mimo to stąpa po terytorium swojego właściwego miejsca. Ponieważ dzieli z piątą linią tę samą zasługę, uosabia najwyższą miarę siły zbrojnej […]. Gdy książę zajmuje to miejsce, udaje mu się mieć udział w Drodze Syna Nieba, ale mały człowiek temu nie podoła i może się spodziewać, że wyniknie z tego nieszczęście. — Wang Bi, komentarz do trzeciej linii, tłumaczenie na polski własne.
U Wang Bi o porażce małego człowieka decyduje siła: trzecia linia stoi na właściwym miejscu, wznosi się nad inną linią dynamiczną i dysponuje siłą, której nikt w tej figurze nie przewyższy, a takiej siły ktoś mały nie utrzyma. Cheng Yi czyta znak podobnie, ale sens linii widzi w tym, co książę robi z majątkiem:
[Ci, których przedstawia trzecia linia,] uważają swój majątek za majątek cesarza. […] Mali ludzie zagarniają swoje bogactwo i używają go do własnych celów. — Cheng Yi, komentarz do trzeciej linii, tłumaczenie na polski własne.
Obaj zgadzają się, że mały człowiek tej pozycji nie udźwignie, ale różnie wyjaśniają dlaczego. U Wang Bi zawodzą go siły, u Cheng Yi zawodzi postawa, bo mały człowiek zatrzymuje dla siebie to, co miało służyć wszystkim. Przyjmuję odczytanie Cheng Yi. Choć czyta on znak jako powodzenie, jego odczytanie zbiega się w treści z przekładem ofiarnym: książę oddaje majątek w służbę władcy. Daje ono miarę, według której sprawdzisz własne postępowanie: czy to, co zgromadziłeś albo zgromadziłaś, wraca do całości, z której wyrosło. Od Wang Bi biorę to, że udział księcia w powodzeniu Syna Nieba jest na tym miejscu właściwy.
Z tej figury nie da się wyprowadzić podejrzliwości wobec powodzenia ani pochwały ascezy. Cheng Yi mówi to wprost przy pierwszej linii:
Obfite posiadanie samo nie jest winą; to ludzie sami tworzą sobie winy na gruncie obfitego posiadania. — Cheng Yi, komentarz do pierwszej linii, tłumaczenie na polski własne.
Potwierdzają to linie: druga każe ładować wóz i ruszać, a szczyt kończy się pomyślnie. Z figury nie wynika też, że skromność jest sposobem, żeby zdobyć więcej. Władca nie powstrzymuje się od zagarniania po to, żeby go poparto; poparcie przychodzi do kogoś, kto nie ma wobec innych samolubnych zamiarów. Kto rezygnuje z zawłaszczania, żeby więcej zyskać, nadal ma taki zamiar, tylko lepiej go ukrywa. Wreszcie sam wynik wróżby nie rozstrzyga, czy Twoje powodzenie jest zasłużone ani czy masz skłonność do zatrzymywania dla siebie tego, co przychodzi. Więcej mówi o tym sposób, w jaki korzystasz ze swojego majątku i możliwości.
Interpretacja heksagramu 14 w praktyce
Gdy dobry okres przychodzi dzięki innym: Kiedy przybywa Ci możliwości, łatwo zapisać je wyłącznie na własne konto i od razu zacząć planować następny krok. Zanim to zrobisz, nazwij ludzi i okoliczności, przez które to przyszło: czyje zaufanie, czyja praca, czyja wcześniejsza pomoc. Twoja zasługa przez to nie maleje, ale wiesz już, od czego zależy to, co masz, i wobec kogo masz zobowiązania. Odczytanie trzeciej linii daje tu prostą miarę: część tego, co przyszło przez wspólnotę, skieruj z powrotem do niej — w postaci czasu, wiedzy, środków albo rekomendacji dla kogoś, kto dopiero zaczyna. Ile oddać, ustalasz według własnych możliwości.
Gdy masz więcej, niż dotąd niosłeś albo niosłaś: Duży zasób łatwo potraktować jak zapasy w magazynie, które trzeba chronić i liczyć. Druga linia patrzy na niego jak na ładunek: ważne jest, ile da się unieść i dokąd go zawieźć. Zapytaj więc najpierw, czemu ma służyć to, co teraz masz, a potem, czy umiesz to unieść bez szkody dla siebie i dla ludzi, z którymi pracujesz. Jeśli znasz cel i wiesz, że udźwigniesz ciężar, ruszaj; ostrożność, o której mówi pierwsza linia, nie wymaga czekania. Jeśli ciężar przekracza Twoje siły, rozłóż go na osoby, które mogą go współdźwigać, i powiedz im jasno, czemu ma służyć.
Interpretacja poszczególnych linii
Linia 1 (dynamiczna) — Pamięć o trudności
Brak związku z tym, co szkodzi; nie ma w tym winy. Kto pamięta o trudności, pozostaje bez winy. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Na jego niekorzyść działa brak związków, ale nie jest to błąd, który sam popełnił. Jeśli zdaje sobie sprawę z trudności swojego położenia, będzie bez winy. — Wu, tłumaczenie na polski własne.
U Wilhelma brak związku dotyczy tego, co szkodzi, i jest zaletą; u Wu brak związków działa na niekorzyść linii, choć ona za to nie odpowiada. Rozbieżność przechodzi przez samo wydanie Wilhelma. W Księdze III, gdzie Wilhelm przekłada komentarze Skrzydeł, oddaje on zdanie Skrzydeł o tej linii w duchu Wu: jeśli pierwsza linia nie ma związków, jest to szkodliwe. Legge i wydanie z komentarzem Wang Bi przekładają to samo zdanie zgodnie z Księgą I, czyli z przekładem samego tekstu linii, jako brak styczności z nieszczęściem. Budowa figury tłumaczy oba odczytania. Pierwsza linia nie ma odpowiedniości z czwartą, bo obie są dynamiczne. Cheng Yi czyta ten brak życzliwie: linia stoi nisko, jeszcze bez wspólników, więc nie miała dotąd okazji do pychy. Wang Bi widzi drugą stronę: siła bez środka łatwo się przelewa, dlatego bez znoszenia trudności przyszłoby nieszczęście.
Oba odczytania opisują powodzenie, którego nic jeszcze nie sprawdziło. Wilhelm zauważa, że brak winy bierze się tu stąd, że nie było jeszcze okazji do błędów; nie świadczy więc o próbie, którą już przeszedłeś albo przeszłaś. Pamięć o trudności można przełożyć na konkretną czynność: wypisz, co może pójść źle, zanim cokolwiek pójdzie źle, i odłóż zasoby na taką chwilę.
Linia 2 (dynamiczna) — Wielki wóz do załadunku
Wielki wóz do załadunku. Można coś przedsięwziąć. Bez winy. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Wang Bi widzi tu siłę, która nie narusza środka, i kogoś, komu zadania powierza piąta linia. Obowiązki są ciężkie, ale nie niosą zagrożenia, więc można zajechać daleko i nie ugrzęznąć w błocie. Komentarz do Obrazów, jedno ze Skrzydeł, dodaje, że do takiego wozu wolno dokładać, a on się nie rozpadnie. Cheng Yi wylicza warunki tej nośności: linia jest dynamiczna, więc ma zdolności; stoi na miejscu parzystym, przypisanym liniom magnetycznym, więc jest skromna i ugodowa; zajmuje środek, więc nie popada w nadmiar. Ostrzega też, żeby nie jechać aż na sam szczyt rozkwitu. Wilhelm dopowiada, że wielkie posiadanie polega przede wszystkim na tym, że zasób da się poruszyć i spożytkować. Nośność wozu bierze się więc z równowagi i z więzi z władcą, dla którego wiezie. Ta linia pozwala przyjąć ciężar i ruszyć w drogę. Zanim dołożysz kolejny ładunek, sprawdź, czy nadal wiesz, komu i czemu ma on służyć. Jeśli nie potrafisz tego powiedzieć, zasób przestał być ładunkiem w drodze i zaczyna tylko leżeć w magazynie.
Linia 3 (dynamiczna) — Książę i Syn Nieba
Książę ofiarowuje to Synowi Nieba. Mały człowiek tego nie potrafi. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Gdy książę zajmuje to miejsce, cieszy się powodzeniem razem z Synem Nieba, ale mały człowiek temu nie podoła. — tekst linii w wydaniu z komentarzem Wang Bi (przekład Richarda J. Lynna), tłumaczenie na polski własne.
Rozbieżność komentatorów widać także w przekładach. Legge, Balkin i Pearson idą za ofiarowaniem i piszą o daninie lub darze dla władcy. Blofeld odwraca kierunek: to cesarz nagradza księcia. U Wu książę dostępuje zaszczytu wspólnego posiłku z królem. Rutt, czytając tekst z czasów Zhou, widzi tu ucztę wydawaną przez książąt dla Syna Nieba; ta warstwa mówi o obrzędzie dworskim, a nie o postawie wobec majątku.
Za Cheng Yi przyjmuję, że nadmiar ma wracać do całości, a to przekonanie ma odpowiedniki także w innych dawnych kulturach. Marcel Mauss opisuje w Szkicu o darze dawną moralność, w której szczodrość jest obowiązkiem, a nadmiar bogactwa u niektórych ludzi wymaga oddania; widzi w niej korzeń późniejszej zasady sprawiedliwości. W tym odczytaniu księcia od małego człowieka odróżnia gotowość do oddania, a nie rozmiar siły, bo obaj stoją na tym samym miejscu. Linia opisuje położenie, w którym ma się w ręku więcej siły niż ludzie wokół. Jeśli rozpoznajesz je u siebie, zapytaj, komu ta siła służy poza Tobą i czy potrafiłbyś albo potrafiłabyś oddać jej część, gdyby całość tego potrzebowała.
Linia 4 (dynamiczna) — Odrzucona pełnia
Odróżnia siebie od sąsiada. Bez winy. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Wilhelm przekłada tę linię jako odróżnienie siebie od sąsiada, ale w wydaniach z komentarzami jej tekst mówi o odrzuceniu pełni. Przekład Wilhelma jest bliski glosie Kong Yingdy, który czyta znak pełni jako „bok”, czyli linię obok czwartej. Wang Bi i Cheng Yi różnie wskazują, czyja to pełnia. U Wang Bi chodzi o trzecią linię: czwarta stoi między grozą władcy a ministrem, który dzieli jego siłę, i uniknie winy, jeśli całkowicie poświęci się piątej i odrzuci pełnię sąsiada. U Cheng Yi pełnia jest własna: czas wielkiego posiadania przekroczył już połowę, a nadmiar pełni zapowiada nieszczęście, więc tuż przy władcy trzeba zrezygnować z wynoszenia się ponad innych. Obaj prowadzą do tego, żeby nie zawłaszczać, choć tylko Wang Bi mówi wprost o całkowitym poświęceniu się piątej. W Księdze III Wilhelm dodaje, że czwarta linia, miejsce ministra, mogłaby przywłaszczyć sobie to, co należy do władcy, ale jako dolna linia trygramu ognia ma jego jasność, która nie pozwala pomylić tego, co własne, z tym, co należy do władcy.
Działają tu dwie pokusy naraz: zazdrość wobec kogoś, kto ma więcej, i przekonanie, że to, czym zarządzasz z cudzego upoważnienia, jest już Twoje. Przy tej linii oddziel to, co masz dzięki własnej pracy, od tego, co masz dzięki bliskości kogoś innego. Porównywanie się z sąsiadami odłóż, bo nie pokaże Ci, co należy do Ciebie, a co tylko powierzono Ci pod opiekę.
Linia 5 (magnetyczna) — Wzajemne zaufanie i powaga
Ten, czyja prawdziwość jest przystępna, a zarazem pełna godności, ma pomyślność. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Na tej linii opiera się cała figura, a dwaj komentatorzy różnie rozkładają w niej akcenty. Wang Bi uważa, że władca bez samolubnych zamiarów nie potrzebuje środków ostrożności; uczy bez słów, więc wszystko, co robi, budzi respekt samo z siebie. Komentarz do Obrazów mówi podobnie: rządzi łatwo i prosto. Cheng Yi widzi zagrożenie po drugiej stronie: gdy przywódca ceni tylko łagodność i ugodowość, rodzi się lekceważenie, dlatego surowość trzeba świadomie dołożyć. Obaj zachowują zaufanie i powagę; różnią się tym, skąd powaga się bierze. Wilhelm uwzględnia oba akcenty: w Księdze I staje po stronie Cheng Yi i pisze, że sama życzliwość nie wystarcza, bo zuchwałość trzeba utrzymać w granicach godnością, a w Księdze III idzie za Komentarzem do Obrazów: godność przychodzi łatwo, bez zewnętrznych przygotowań.
Przekłady sięgające do warstwy z czasów Zhou czytają tę linię inaczej: Pearson rozumie słowo, które Wilhelm oddaje jako godność, jako „niebezpieczne”, a Rutt widzi w linii przerażonych jeńców.
W praktyce można połączyć zaufanie opisywane przez Wang Bi z przestrogą Cheng Yi: zacznij od otwartości bez ukrytych zamiarów. Jeśli ktoś mimo to zaczyna nadużywać Twojej życzliwości, postaw granicę spokojnie i od razu, zanim lekceważenie stanie się zwyczajem.
Linia 6 (dynamiczna) — Błogosławieństwo nieba
Niebo mu błogosławi. Pomyślność. Nie ma niczego, co by nie sprzyjało. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Wang Bi zwraca uwagę na położenie: wszystkie pozostałe linie jadą na liniach dynamicznych, czyli stoją bezpośrednio nad nimi, tylko szósta jedzie na magnetycznej, na władcy, a to znaczy, że jest w zgodzie z niebem. Kto przebywa w świecie bogactwa i nie daje się w nie uwikłać, ten według Wang Bi ceni to, co godne, i ku temu kieruje swoje dążenia. Skrzydła przytaczają tę linię w Wielkim Komentarzu:
Błogosławić znaczy pomagać. Niebo pomaga temu, kto jest oddany; ludzie pomagają temu, kto jest prawdziwy. Kto chodzi w prawdzie i jest oddany w myślach, a do tego czci godnych, temu niebo błogosławi. Ma pomyślność i nie ma niczego, co by nie sprzyjało. — Xici (Wielki Komentarz), I.12, Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.
Pomoc ma tu warunki po stronie człowieka: oddanie, prawdziwość i szacunek dla godnych. Tekst mówi, kto pomoc otrzymuje, ale nie twierdzi, że spełnienie warunków ją wymusza. Martin Buber opisuje ten związek z wnętrza wiary:
Nie ma sensu pytać, jak daleko sięga moje działanie, a gdzie zaczyna się łaska Boża; nie ma między nimi wspólnej granicy. Zanim coś zdziałam, dotyczy mnie wyłącznie moje działanie; gdy działanie się powiodło, dotyczy mnie wyłącznie łaska Boża. Jedno nie jest mniej rzeczywiste od drugiego i żadne nie jest częściową przyczyną. — Martin Buber, za: E. C. Whitmont, The Symbolic Quest, s. 259, tłumaczenie na polski własne.
Dla Bubera działanie i łaska są równie rzeczywiste i nie dzielą się zasługą za wynik. Szósta linia ma podobny układ: człowiek odpowiada za swoją postawę, a pomoc nieba, gdy przychodzi, nie jest zapłatą za tę postawę. Linia opisuje szczyt pomyślności, który w tej figurze nie przechodzi w upadek. Jeśli rozpoznajesz taki szczyt u siebie, zwróć uwagę na ludzi, których szanujesz, i na to, czemu chcesz służyć, a nie na to, co jeszcze dałoby się zdobyć.
Psychologia heksagramu 14: praca nad sobą
Kiedy dobrze się wiedzie, uwaga łatwo przenosi się z otrzymanej pomocy na kolejne oczekiwania. Seneka opisuje to tak:
Pytasz, co sprawia, że zapominamy o otrzymanym dobrodziejstwie? Pragnienie, by otrzymać jeszcze więcej. Nie myślimy o tym, co uzyskaliśmy, lecz o tym, co jeszcze mamy nadzieję uzyskać. — Seneka, Listy, 81.28, tłumaczenie na polski własne.
Zajęci oczekiwaniem na więcej, przestajemy się cieszyć tym, co już mamy. Zapominamy też o ludziach, dzięki którym to otrzymaliśmy, i łatwiej uznajemy otrzymane dobra za wyłącznie własne. Zwykle dzieje się to bez świadomej decyzji, dlatego warto najpierw zauważyć, ku czemu biegną nasze myśli.
Przy dobrej passie obserwuj u siebie trzy reakcje, które odpowiadają położeniom pierwszej, trzeciej i czwartej linii. Pierwsza to przekonanie, że skoro dotąd nic się nie zepsuło, nic się nie zepsuje. Druga to odruch chowania i przeliczania tego, co masz, kiedy pojawia się okazja, żeby się czymś podzielić. Trzecia to porównywanie się z tymi, którzy mają więcej, przez co własny majątek i możliwości wydają się za małe. Samo pojawienie się którejś z tych reakcji nie świadczy jeszcze o chciwości ani o słabym charakterze. Ważne jest to, co z nią zrobisz.
Kiedy przybywa Ci pieniędzy, możliwości lub wpływu, zatrzymaj się, zanim zaplanujesz następny krok, i sprawdź, czy pojawia się któraś z tych reakcji. Przy pierwszej wróć do ćwiczenia z pierwszej linii i wypisz, co może pójść źle. Przy drugiej nazwij, co dostałeś albo dostałaś i od kogo, a potem wybierz jedną rzecz, która może wrócić do tych ludzi albo trafić dalej, do kogoś, kto jej potrzebuje. Przy trzeciej wróć do pytania drugiej linii: czemu ma teraz służyć to, co masz.
Jeśli wdzięczność przychodzi z trudem albo nie przychodzi wcale, nie jest to porażka ćwiczenia. Jego celem jest zauważenie, skąd przyszło to, co masz, a nie wywołanie określonego uczucia.
Perspektywa stoicka w heksagramie 14
Stoicy pytają, jak brać udział w obfitości, nie zatrzymując jej i nie wyprzedzając jej pragnieniem. Epiktet odpowiada obrazem stołu:
Pamiętaj, że w życiu należy zachowywać się jak na uczcie. Coś niesione wokół stołu staje naprzeciw Ciebie: wyciągnij rękę i weź przyzwoicie swoją część. Przechodzi obok: nie zatrzymuj tego. Jeszcze do Ciebie nie doszło: nie posyłaj ku temu pragnienia naprzód, ale czekaj, aż znajdzie się naprzeciw Ciebie. Tak postępuj wobec dzieci, tak wobec żony, tak wobec urzędów, tak wobec bogactwa […]. — Epiktet, Encheiridion, 15, tłumaczenie na polski własne.
Epiktet nie każe odchodzić od stołu ani odsuwać półmiska. Pierwszy ruch to wyciągnięcie ręki: kiedy coś przed Tobą stoi, bierzesz swoją część, a miarą jest przyzwoitość wobec innych przy stole. To odpowiada odczytaniu trzeciej linii przez Wang Bi, u którego książę ma udział w powodzeniu Syna Nieba. Drugi ruch polega na tym, żeby nie zatrzymywać tego, co przechodzi dalej, bo półmisek ma obejść cały stół; książę w odczytaniu Cheng Yi postępuje tak samo z majątkiem, który przechodzi przez jego ręce. Trzeci ruch to powstrzymanie pragnienia przed wybieganiem ku temu, co jeszcze stoi przed kimś innym; takie wybieganie jest właśnie pokusą czwartej linii, położonej tuż obok cudzej pełni. Szóstą linię można czytać jako obraz kogoś, kto opanował wszystkie trzy ruchy: ma najwięcej i nie daje się w to uwikłać.
Obraz uczty spotyka się z najstarszą warstwą trzeciej linii, w której książęta wydają ucztę dla Syna Nieba, ale stoikowi chodzi o coś innego niż obrzęd. Wszystkie trzy ruchy dotyczą tego, co zależy od człowieka przy stole: ręki, która bierze, i pragnienia, które może pobiec naprzód. Kolejność dań i to, co trafi na stół, ustala ktoś inny. Epiktet wymienia na końcu urzędy i bogactwo, więc nie mówi o drobnej grzeczności, tylko o tym, jak żyć w czasie, gdy przybywa władzy i majątku. W takim położeniu możesz sprawdzić, który z trzech ruchów jest teraz Twoim zadaniem: wziąć swoją część, przepuścić to, co ma iść dalej, czy poczekać na to, co jeszcze do Ciebie nie doszło.