Heksagram 39: Jiǎn (蹇) – Przeszkoda

Trygram górny

Kan — Woda

Trygram dolny

Ken — Góra

Obraz i struktura

  • Trygram górny: Kan (坎) ☵ — Woda; jej atrybutem jest zapadnia, czyli dół, w który się wpada. W tej figurze oznacza niebezpieczeństwo, które leży przed idącym.
  • Trygram dolny: Gen (艮) ☶ — Góra; jej atrybutem jest ustanie. Tutaj oznacza zdolność zatrzymania się, zanim krok wprowadzi w zapadnię.
  • Inne nazwy: Trudność, Kłopot, Impas, Przeciwność, Utrudnienie, Zapora, Zatrzymanie, Postój, Wstrzymanie ruchu, Utykanie, Potykanie się, Piechotą.

Nazwa tej figury pierwotnie znaczyła utykanie albo potykanie się w drodze — tak podają Balkin i Rutt, a Pearson oddaje ją jako wędrówkę piechotą, bez wozu. Kto utyka, nie przestaje chcieć dojść, ale musi uważniej stawiać każdy krok. W dolnym trygramie stoi Góra, którą Księga wiąże z zatrzymaniem, w górnym Woda, czyli zapadnia. W objaśnieniu Cheng Yi ten układ oznacza miejsce między dwiema przeszkodami: przed człowiekiem niebezpieczny dół, za nim strome urwisko. Wilhelm zwraca uwagę na trygram jądrowy utworzony przez linie od trzeciej do piątej, Ogień (Li), i czyta go jako oko, które pozwala dostrzec niebezpieczeństwo, zanim się w nie wejdzie.

W komentarzach przywoływanych dalej linie dynamiczne nazywa się twardymi albo silnymi, a magnetyczne miękkimi albo słabymi. Cztery linie — pierwsza, trzecia, czwarta i szósta — zaczynają się tak samo: od pójścia, które prowadzi w przeszkodę; różnią się tym, co przynosi powrót. Druga i piąta tego schematu nie mają: druga idzie w trudność, a piąta jest w niej od początku.

Przesłanie

Przeszkoda, o której mówi ta figura, wymaga rozpoznania, w którą stronę da się iść. Najpierw zatrzymaj się, zanim wejdziesz w niebezpieczeństwo, żeby rozejrzeć się za drogą lub doczekać właściwej chwili. Kto jednak pozostaje bez ruchu w samym niebezpieczeństwie, pogłębia trudność. Dalszej drogi szukaj z ludźmi: z tymi, którzy na Tobie polegają, i z tymi, z którymi możesz działać razem. Gdy wejście w trudność dotyczy także innych, rozważ, do czego zobowiązują Cię te więzi. Od tego zależy, czy trzeba iść komuś na pomoc, czy zawrócić do tych, którzy Cię potrzebują. Pomyślność, o której mówi osąd, obejmuje zachowanie prawości także wtedy, gdy przeszkoda nie ustępuje.

Interpretacja (Aureliusz)

Przeszkoda. Sprzyja południowy zachód. Nie sprzyja północny wschód. Sprzyja zobaczyć wielkiego człowieka. Wytrwałość przynosi pomyślność. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Osąd nie opisuje samej przeszkody. Wskazuje kierunek, w którym warto iść, kierunek, w którym droga się kończy, i człowieka, którego warto zobaczyć. Komentarz do osądu zaczyna jednak od tego, co poprzedza wybór kierunku:

Przeszkoda oznacza trudność. Niebezpieczeństwo jest przed nami. Zobaczyć niebezpieczeństwo i umieć się zatrzymać — to jest mądrość. — Tuan Zhuan, Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Ten komentarz chwali człowieka, który dostrzega zagrożenie i zatrzymuje się, zanim w nie wejdzie. Wang Bi umieszcza tę mądrość na samym dole figury: pierwsza linia stoi tam, gdzie „najpierw należy się zatrzymać”. Zatrzymanie wynika tu z wiedzy o swoim położeniu. Sam lęk przed każdym krokiem nie daje jeszcze takiego rozeznania. Dlatego czytam tę figurę jako opis czasu, w którym trzeba przede wszystkim ustalić, dokąd można iść; większy wysiłek nie zastąpi tej oceny.

Tę pochwałę zatrzymania łatwo jednak przeczytać zbyt szeroko. Cheng Yi, objaśniając osąd, wiąże oba kierunki z trygramami i ostrzega przed zatrzymaniem w niewłaściwym miejscu:

Południowy zachód to kierunek ziemi, tego, co przyjmuje; ucieleśnia zgodę i łatwość. Północny wschód to kierunek góry, tego, co nieruchome; ucieleśnia bezruch i niebezpieczeństwo. W czasie zatrzymania w trudności korzystnie jest podążać łatwą drogą, a niekorzystnie zatrzymać się w niebezpieczeństwie. Kto podąża łatwą drogą, może trudność rozwiązać; kto zatrzyma się w niebezpieczeństwie, temu trudność staje się coraz cięższa. — Cheng Yi, komentarz do osądu, tłumaczenie na polski własne.

Komentarz do osądu i Cheng Yi opisują dwa różne momenty: zatrzymanie przed zagrożeniem i szukanie dalszej drogi. Ta sama Góra, która w budowie figury oznacza trafne zatrzymanie, w osądzie wyznacza kierunek, w którym bezruch łączy się z niebezpieczeństwem. Wilhelm w trzeciej księdze ujmuje oba momenty razem: przeszkody nie pokonuje się „ani parciem naprzód w niebezpieczeństwo, ani bezczynnym trwaniem w miejscu”, lecz cofnięciem się i ustąpieniem. Idę za obydwoma odczytaniami: najpierw zatrzymać się przed niebezpieczeństwem, potem poszukać dostępnej drogi.

Rutt przypomina, że w najstarszej warstwie tekstu nazwy kierunków brzmiały po prostu „zachód i południe” oraz „wschód i północ”. Przypisanie ich trygramom Ziemi i Góry jest późniejszą systematyzacją. W tej warstwie jest natomiast potykanie się w drodze i powrót. Z najstarszego tekstu pochodzi więc sam schemat pójścia i powrotu; to, dokąd prowadzi powrót i co rozstrzyga o kierunku, odczytuję z komentarzy.

Dokąd prowadzi ruch po zatrzymaniu? Wang Bi nazywa południowy zachód równiną, na której kłopot znika, a północny wschód górami, w których droga się urywa. Tekst nie mówi, czym ta równina jest w życiu pytającego, i nie warto zamieniać jej w listę spraw prostszych do załatwienia. Linie od trzeciej do szóstej wskazują natomiast, że ruch po zatrzymaniu prowadzi ku ludziom. Trzecia wraca do tych, którzy się na niej opierają; czwarta w powrocie znajduje połączenie, przynajmniej w odczytaniu Cheng Yi; do piątej przychodzą przyjaciele; szósta szuka oparcia w liniach silnych. Ten sam kierunek wyznacza trzecie wskazanie osądu: sprzyja zobaczyć wielkiego człowieka. Wilhelm wiąże zresztą płaską ziemię południowego zachodu z przyjaciółmi, a strome góry północnego wschodu z samotnością, i dodaje, że do przezwyciężenia niebezpieczeństwa potrzebna jest wspólnota.

W liniach widać też, co rozstrzyga o kierunku. Druga i trzecia stoją przed tym samym niebezpieczeństwem i postępują przeciwnie. Druga idzie w trudność, bo jest związana z władcą, który w niej tkwi. Trzecia zawraca, bo opierają się na niej dwie słabsze linie poniżej, a w górze nikt nie może jej wesprzeć. Ten sam krok naprzód jest w drugiej linii lojalnością, a w trzeciej narażeniem tych, którzy od niej zależą. Obie wybierają według więzi i obowiązku, czyli według tego, dla kogo robi się dany krok i kto zostanie bez oparcia, jeśli się go zrobi. Gdy więc stoisz przed trudnością i zastanawiasz się, czy w nią wejść, ta figura podsuwa najpierw pytanie o ludzi, a dopiero potem o własne siły.

Zostaje pytanie, co znaczy pomyślność, którą osąd łączy z wytrwałością. Cheng Yi odpowiada ostrożnie: rozwiązanie trudności wymaga mądrych ludzi i niezłomnej prawości, ale „nawet jeśli problem nie zostanie rozwiązany, nie traci się cnoty prawości. Dlatego wróży to dobrze”. Pomyślność nie oznacza więc u niego, że przeszkoda ustąpi. Oznacza, że człowiek przechodzi przez czas przeszkody, nie porzucając tego, co słuszne. Z piątej linii w odczytaniu Wang Bi wynika, że pomoc przychodzi do tego, kto trzyma się środka i prawości; nie wynika z niej, że pomoc nadejdzie na czas ani że sama usunie przeszkodę. Ten sam komentator dodaje, że kto w trudności idzie w złym kierunku, ten, „nawet jeśli zdoła się wydostać”, i tak postąpił źle. Wynik nie jest więc miarą słuszności postępowania ani wtedy, gdy zawodzi, ani wtedy, gdy przychodzi.

Woda na górze: obraz Przeszkody. Tak człowiek szlachetny zwraca uwagę ku sobie i kształtuje swój charakter. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Woda na górze — obraz Impasu. Człowiek szlachetny zawraca, by zbadać samego siebie i doskonalić swoją cnotę. — Legge, tłumaczenie na polski własne.

Nad górą jest woda: Impas. Szlachetny młody człowiek zawraca więc całym ciałem, by pracować nad charakterem. — Hatcher, Yijing, Word by Word, Obraz (Xiang zhuan), tłumaczenie na polski własne.

Obraz kieruje uwagę także ku samemu człowiekowi. U Wilhelma człowiek szlachetny przygląda się sobie, u Legge'a zawraca, żeby się zbadać, u Hatchera zawraca całym ciałem. Ten dosłowny obrót łączy Obraz z liniami: tym samym ruchem, którym wędrowiec wraca spod przeszkody, człowiek zwraca się tu ku sobie. Kong Yingda przytacza Lu Ji, który wyprowadza to z położenia trygramów: woda stoi nad górą, ale jej miejsce jest pod nią, więc w końcu musi wrócić, i stąd w Obrazie mowa o powrocie ku sobie. Wang Bi uważa ten zwrot za najlepsze, co można zrobić, żeby pozbyć się kłopotu. Samobadanie nie wyczerpuje jednak wskazań heksagramu: osąd i linie mówią przede wszystkim o tym, dokąd iść i do kogo wracać. Według Rutta samobadania nie ma też w najstarszej warstwie tekstu.

Zwrot ku sobie nie oznacza, że przeszkoda jest Twoją winą. Skrzydło sekwencji, które wyjaśnia, dlaczego Przeszkoda następuje po Przeciwieństwie, wyprowadza trudność z przeciwieństwa, a nie z błędu: „z przeciwieństwa nieuchronnie rodzi się trudność”. Druga linia wchodzi w trudność z obowiązku i według komentarza Skrzydeł w końcu nie będzie w tym nic godnego nagany. Cheng Yi wskazuje jednak także drugie źródło przeszkody: o szóstej linii pisze, że utknęła, bo lekkomyślnie weszła w niebezpieczeństwo. Tekst nie rozstrzyga, które z tych źródeł dotyczy Ciebie. Obraz może służyć właśnie temu rozpoznaniu: sprawdzeniu własnego udziału bez zakładania z góry, że się go znajdzie.

Interpretacja heksagramu 39 w praktyce

Gdy długo stoisz przed tą samą trudnością: Zastanów się, czy od chwili zatrzymania lepiej rozumiesz sytuację i wiesz już, którędy nie iść. Czekanie ma sens, gdy potrzebujesz namysłu albo oczekujesz informacji, zmiany okoliczności czy czyjejś decyzji. Jeśli jednak wciąż wracasz do tych samych myśli i nie potrafisz wskazać, na co czekasz, sprawdź, czy jest coś, co możesz już zrobić bez wchodzenia w rozpoznane niebezpieczeństwo. Może to być zmiana planu, wycofanie się albo rozmowa z kimś, kto pomoże Ci ocenić dostępne możliwości.

Gdy ryzyko dotyczy także innych: Kiedy rozważasz podjęcie ryzyka, ustal najpierw, dla kogo to robisz i kto zostanie bez oparcia, jeśli się nie uda. Jeśli chcesz głównie sprawdzić, czy dasz radę, a ryzyko poniosą także ci, którzy na Tobie polegają, figura stoi po stronie powrotu. Jeśli natomiast ktoś, z kim łączy Cię więź, tkwi w samym środku trudności i Cię potrzebuje, wejście w nią nie jest lekkomyślnością, nawet gdy Twoje siły nie wystarczą do rozwiązania sprawy. Gdy oba położenia zachodzą naraz, bo ktoś potrzebuje Cię w trudności, a ci, przy których jesteś, polegają na Tobie, odpowiedz sobie na dwa pytania: kto zostanie bez oparcia przy każdej z decyzji i czy w nowej sytuacji ktoś może wesprzeć Ciebie. Trzecia linia wraca między innymi dlatego, że w niebezpieczeństwie nikt nie mógłby jej pomóc.

Gdy przychodzi pomoc, a przeszkoda trwa: Wsparcie innych przynosi ulgę, choć sama sprawa może nadal wymagać Twojego udziału. Przyjaciele z piątej linii przychodzą do tego, kto trzyma się środka i prawości, a ich przyjście jeszcze nie kończy trudności. Ustalcie wspólnie, kto czym się zajmie i za co nadal odpowiadasz Ty. Taki podział pozwala przyjąć pomoc bez zakładania, że inni przejmą wszystkie Twoje zobowiązania. Ten czas oceniaj po tym, czy postępujesz uczciwie i dotrzymujesz ustaleń, a nie tylko po tym, czy przeszkoda już ustąpiła.

Interpretacja poszczególnych linii

Linia 1 (magnetyczna) — Uznanie za zawrócenie

Pójście prowadzi w przeszkody, powrót spotyka się z uznaniem. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Pierwsza linia stoi na samym początku czasu przeszkody i niczego jeszcze nie zaczęła. Wang Bi widzi w tym położeniu najwcześniejszy moment rozpoznania:

Pierwsza linia stoi na początku trudności i zajmuje miejsce, w którym należy najpierw się zatrzymać. Jej wyjątkowa przenikliwość i wiedza o tym, co nadchodzi, pozwalają jej zobaczyć niebezpieczeństwo i zaniechać pójścia, by doczekać właściwej chwili. To jest prawdziwa mądrość! — Wang Bi, komentarz do pierwszej linii, tłumaczenie na polski własne.

Cheng Yi nazywa tę samą zaletę dostrzeganiem subtelnych oznak i znajomością czasu. Dodaje, że słaba linia na początku nie ma pomocników, więc gdyby ruszyła, utknęłaby od razu. Uznanie należy się tu za trafność rozpoznania, czyli za to, że sygnał zostaje zauważony, zanim krok zdąży wprowadzić w trudność. Zawrócenie jest najłatwiejsze przed pierwszym krokiem, kiedy jeszcze niczego nie trzeba odwoływać ani ratować. Hatcher pyta w komentarzu do tej linii, kto nazwie wstydem zmianę zdania i planów. Jeśli w sprawie, którą dopiero zaczynasz, widzisz już oznaki, że prowadzi w zapadnię, zmiana planu na tym etapie zasługuje na uznanie, nie na wyrzut. Nie wynika z tego, że każde wahanie jest mądrością. Wang Bi chwali zatrzymanie w oczekiwaniu na właściwą chwilę, a więc takie, po którym zamierza się jeszcze ruszyć.

Linia 2 (magnetyczna) — Sługa króla, nie dla siebie

Sługa króla napotyka przeszkodę za przeszkodą, lecz nie z własnej winy. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Sługa króla doznaje przeszkody za przeszkodą, lecz nie we własnej sprawie. — Balkin, The Laws of Change, tłumaczenie na polski własne.

Królewscy słudzy potykają się i zataczają. Nie z powodu swoich ciał. — Rutt, Zhouyi, tłumaczenie na polski własne.

Ostatni zwrot tej linii tłumacze czytają na dwa różne sposoby. U Wilhelma, Blofelda i Liu sługa napotyka przeszkody „nie z własnej winy”. U Legge'a i Balkina sługa znosi je nie dla siebie: u Legge'a nie dla własnej korzyści, u Balkina „nie we własnej sprawie”. Rutt zostaje przy dosłownym znaczeniu: słudzy potykają się „nie z powodu swoich ciał”.

Idę za odczytaniem „nie dla siebie”, bo tak rozumieją ten zwrot obaj komentatorzy, Wang Bi i Cheng Yi. Wang Bi pisze, że gdyby władca nie był w kłopocie, ta linia ze względów osobistych trzymałaby się od niebezpieczeństwa z daleka; nie cofa się, bo jej wola jest skierowana na sprawy władcy. Brak winy pojawia się u niego dopiero na końcu, jako skutek takiej postawy, i tak samo ujmuje to komentarz Skrzydeł: w końcu nie będzie w tym nic godnego nagany. Wilhelm łączy oba sensy: według niego to obowiązek prowadzi sługę w niebezpieczeństwo, więc sługa nie ponosi winy. W odczytaniu „nie dla siebie” sam zwrot mówi o motywie działania, a ocena winy wynika z komentarza.

Cheng Yi dodaje uwagę trzeźwą: miękka druga linia nie ma dość sił, by rozwiązać trudność władcy. Mimo to poczucie obowiązku zasługuje na pochwałę, nawet jeśli cel nie zostanie osiągnięty. Wartość tej lojalności nie zależy więc od skuteczności. Jej granicę wyznacza przytoczona wyżej uwaga Wang Bi: bez kłopotu władcy ta linia nie szukałaby niebezpieczeństwa. Linia nie chwali wchodzenia w trudność jako takiego, tylko wejście, którego powodem jest ktoś inny. Jeśli wchodzisz w trudną sprawę, bo ktoś, z kim jesteś związany albo związana, tkwi w niej i Cię potrzebuje, nie mierz tej decyzji tym, czy uda Ci się sprawę rozwiązać.

Linia 3 (dynamiczna) — Powrót na własne miejsce

Pójście prowadzi w przeszkody; dlatego wraca. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Trzecia linia jest jedyną twardą w dolnym trygramie i według Wang Bi jego władcą: opierają się na niej dwie miękkie linie poniżej. Ma siłę, która mogłaby ją pchać naprzód, ale naprzód leży Woda. Cheng Yi wyjaśnia, dlaczego ta droga jest zamknięta. Trzeciej odpowiada szósta, linia na tym samym miejscu w górnym trygramie, a ta jest miękka i bez pozycji, więc nie może udzielić pomocy i pójście w górę nie ma oparcia. Powrót prowadzi ją na miejsce, gdzie jest nieco bezpieczniej, bo cenią ją linie poniżej. Komentarz Skrzydeł dodaje, że ci, którzy są wewnątrz, cieszą się z tego powrotu, a Wilhelm widzi w tej linii głowę rodziny, której bliscy nie poradzą sobie sami.

Balkin czyta tę linię jako odwrotność drugiej: druga idzie, bo jest komuś potrzebna w trudności, a trzecia wraca, bo jest potrzebna u siebie. Gdy jesteś dla innych oparciem, a w trudności, w którą zamierzasz wejść, nikt nie może Cię wesprzeć, powrót na własne miejsce jest decyzją o tym, komu Twoja siła teraz służy.

Linia 4 (magnetyczna) — Połączenie w drodze powrotnej

Pójście prowadzi w przeszkody, powrót prowadzi do połączenia. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Słowo, które Wilhelm oddaje jako „połączenie”, komentatorzy czytają w dwóch przeciwnych sensach. Wang Bi, a za nim Kong Yingda, rozumie je jako uwikłanie:

Gdyby wyruszyła, nie znalazłaby odpowiedzi, a gdyby wróciła, musiałaby jechać na tym, co twarde i silne; tak więc i wyruszenie, i powrót prowadzą do kłopotu. […] Czwarta linia zajmuje właściwe dla siebie miejsce i kroczy drogą prawości, więc taka rola odpowiada jej naturze; choć napotyka trudność, nie da się sprowokować do lekkomyślnego działania. — Wang Bi, komentarz do czwartej linii, tłumaczenie na polski własne.

Cheng Yi i Zhu Xi czytają to samo słowo jako właściwe połączenie. Czwarta jest blisko trzeciej, dzieli cel z liniami poniżej i idą za nią inni, a „kto potrafi połączyć siły z grupą, znajduje sposób”, by poradzić sobie z zatrzymaniem w trudności. Za tym odczytaniem idą Wilhelm i Balkin. Ja również idę za Cheng Yi, bo górna część figury konsekwentnie prowadzi ku pomocy: do piątej przychodzą przyjaciele, a szósta szuka oparcia w liniach silnych.

Odczytanie Wang Bi wyznacza granicę tego wniosku. U niego miękka linia, która, wracając, musiałaby „jechać” na twardej, stanęłaby ponad silniejszą od siebie, a taki układ jest w jego komentarzach źródłem przeciwności, nie wsparcia. Wyprowadzam z tej uwagi przestrogę: nie każde zbliżenie się do silniejszych jest połączeniem sił, a połączenie, które stawia Cię w miejscu ponad Twoje siły, rodzi raczej napięcie niż pomoc. Druga część uwagi Wang Bi przydaje się w obu odczytaniach: kto stoi na właściwym miejscu, nie da się wciągnąć w lekkomyślne działanie. Jeśli sam albo sama nie dasz rady, szukaj ludzi, z którymi dzielisz cel i trudność, i sprawdź, czy wspólne działanie rozkłada ciężar między was, czy stawia Cię w roli, której nie udźwigniesz.

Linia 5 (dynamiczna) — Przyjaciele przy wielkiej przeszkodzie

Pośród największych przeszkód przychodzą przyjaciele. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Piąta linia jest władcą figury i stoi w środku górnej Wody, a więc według Wang Bi jako jedyna w samym środku niebezpieczeństwa. Schematu pójścia i powrotu tu nie ma, bo nie ma dokąd wrócić: ta linia już jest w trudności, a według Cheng Yi jej położenie dotyczy całej wspólnoty. Wang Bi wyjaśnia, dlaczego przychodzą przyjaciele. Ta linia nie odstępuje od prawości ani od środka i długo utrzymuje swoją cnotę, więc zbierają się przy niej towarzysze. Cheng Yi zatrzymuje się przy tym, czego w tekście brakuje:

Dlaczego więc tekst nie mówi, że przyjście przyjaciela przynosi pomyślność? Ponieważ to jeszcze nie wystarcza, by rozwiązać problem. […] Druga linia jest z pewnością pomocą, bo jest wyważona i prawa, ale ponieważ jest magnetyczna i słaba, nie może rozwiązać trudności całego świata. — Cheng Yi, komentarz do piątej linii, tłumaczenie na polski własne.

Druga linia, o której pisze Cheng Yi, to sługa króla, który idzie władcy na pomoc. Wilhelm kładzie akcent gdzie indziej. Według niego siła ducha piątej linii przyciąga pomocników, których potrafi ona zorganizować, tak że przeszkoda zostaje pokonana. To więcej, niż mówi sam tekst, który kończy się na przyjściu przyjaciół. Wang Bi, Cheng Yi i Wilhelm zgadzają się, że pomoc przychodzi do tej linii z powodu jej położenia i postawy; Cheng Yi i Wilhelm różnią się w ocenie, ile ta pomoc daje. Gdy jesteś w samym środku trudności i inni zaczynają Ci pomagać, możesz to przyjąć jako znak, że Twoja postawa jest dla nich czytelna, ale nie jako koniec sprawy. Twoje zadanie się nie zmienia: trwać na swoim miejscu i nie odstępować od tego, co słuszne.

Linia 6 (magnetyczna) — Wielkie dokonanie po powrocie

Pójście prowadzi w przeszkody, powrót przynosi wielką pomyślność. Sprzyja zobaczyć wielkiego człowieka. — Wilhelm/Baynes, tłumaczenie na polski własne.

Wyrusza, potykając się, wraca we wspaniałości. Pomyślnie. Sprzyja zobaczyć wielkich ludzi. — Rutt, Zhouyi, tłumaczenie na polski własne.

Przekłady rozchodzą się w tym, co przynosi powrót: u Wilhelma wielką pomyślność, u Balkina wielkie dokonanie, u Ritsemy i Karchera dojrzewanie, u Rutta wspaniałość. Wilhelm, Balkin i Rutt łączą powrót z czymś wielkim albo wspaniałym, a w całym heksagramie tylko tutaj powrót otrzymuje wyraźną wróżbę pomyślności.

Cheng Yi wyjaśnia, skąd w tej linii wzięła się przeszkoda: miękka linia na samym kresie zatrzymania utknęła, bo lekkomyślnie weszła w niebezpieczeństwo. Wyjście istnieje, bo „u kresu zatrzymania jest wyjście z zatrzymania”, ale ta linia sama go nie znajdzie. Znajduje je, idąc za piątą i szukając trzeciej, czyli dzięki wsparciu linii silnych.

Komentatorzy różnie wskazują, u kogo szósta linia szuka oparcia. Komentarz Skrzydeł mówi o woli skierowanej „do wewnątrz” i o „szacownym” człowieku. Wang Bi odnosi pierwsze z tych wyrażeń do trzeciej linii, a Kong Yingda tak samo objaśnia drugie. Cheng Yi natomiast utożsamia wielkiego człowieka z tekstu linii z linią piątą. Wang Bi dodaje, że gdy kończą się kłopoty szóstej linii, od kłopotów uwolnieni zostają także zwykli ludzie.

Trzecia i szósta wracają z przeciwnych powodów. Trzecia jest silna i wraca, żeby być oparciem; szósta jest słaba i wraca, żeby oparcie znaleźć. Jeśli rozpoznajesz, że w trudność wszedłeś albo weszłaś bez rozeznania, wyjście nie polega na samotnym naprawianiu tego błędu. Wróć do tych, na których możesz się oprzeć, i poradź się ich, zanim ruszysz dalej.

Psychologia heksagramu 39: praca nad sobą

Kiedy coś nie ustępuje mimo wysiłku, łatwo odruchowo naciskać mocniej, jakby trudność była sprawdzianem wytrwałości. Można też znieruchomieć, bo każda zmiana wydaje się zbyt ryzykowna. W obu przypadkach warto przyjrzeć się własnej reakcji: czy pomaga Ci lepiej rozumieć sytuację, czy powtarzasz ją, choć niczego już się nie dowiadujesz?

Byung-Chul Han, idąc za Nietzschem, pisze o umiejętności, by nie odpowiadać od razu na każdą podnietę, i jej brak wiąże z wyczerpaniem:

Jako mówiąca nie, suwerenna czynność jest bardziej aktywna niż wszelka nadpobudliwość, która stanowi właśnie symptom wyczerpania. Dialektyka bycia aktywnym, której brakuje u Arendt, polega na tym, że nadpobudliwe wyostrzenie aktywności zamienia ją w hiperbierność, która bezwolnie podąża za każdym impulsem i każdą podnietą. Zamiast wolności wytwarza nowe przymusy. Złudzeniem jest sądzić, że więcej aktywności oznacza więcej wolności. — Byung-Chul Han, Społeczeństwo zmęczenia, podrozdział „Pedagogika widzenia”, w: Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje, przekład Michała Sutowskiego

Han opisuje kulturę, która ceni aktywność wyżej niż namysł, więc jego uwaga jest analogią, a nie objaśnieniem figury. Pomaga jednak zobaczyć, że natychmiastowa reakcja nie musi świadczyć o sile. W czasie przeszkody ten odruch przybiera postać potrzeby, by od razu coś zrobić, najczęściej spróbować jeszcze raz tą samą drogą, tylko mocniej. Gdy go u siebie zauważysz, nie musisz go tłumić. Zanim pójdziesz za nim, nazwij, dokąd prowadzi krok, który chcesz zrobić, i co o tym kierunku już wiesz. Taka przerwa odpowiada zatrzymaniu, które figura chwali w pierwszej linii.

Obraz radzi w czasie przeszkody zwrócić się ku sobie. Trzy pytania zadane po kolei pomagają rozróżnić, czy przeszkoda wzięła się z przeciwieństwa, czy z pochopnego kroku. Jakie sygnały ostrzegawcze były widoczne przed pierwszym krokiem i czy wtedy je dostrzegłeś albo dostrzegłaś? Czy przeszkoda wynikła z Twojej decyzji, czy z rozbieżności, na którą nie miałeś albo nie miałaś wpływu? Dla kogo zapadła decyzja o wejściu w tę sprawę: dla Ciebie czy dla kogoś innego? Odpowiedzi mogą wskazać własny błąd, ale mogą też pokazać, że błędu nie było. Sam fakt, że przeszkoda trwa, nie przesądza ani jednego, ani drugiego.

Warto też obserwować, co w Tobie przemawia za pójściem, a co za powrotem. Jeśli za pójściem przemawia głównie obawa, że wycofanie zostanie odebrane jako słabość, decyzja zależy bardziej od tego, jak wypadniesz, niż od Twoich zobowiązań. Jeśli za powrotem przemawia przede wszystkim lęk, a ktoś bliski tkwi w trudności i Cię potrzebuje, warto sprawdzić, czy powrót nie oznacza porzucenia obowiązku. Rozpoznanie motywu pozwala oddzielić te obawy od odpowiedzialności wobec innych. Samo w sobie nie przesądza jeszcze, co należy zrobić.

Perspektywa stoicka w heksagramie 39

Problem tej figury da się ująć w pytaniu: jak działać, gdy działanie zostało zablokowane. Z Epikteta i Marka Aureliusza da się złożyć odpowiedź w trzech krokach, które odpowiadają kolejności ruchów w figurze. Pierwszy krok następuje, zanim przeszkoda w ogóle się pojawi:

Przy każdym czynie rozważ, co go poprzedza i co z niego wynika, a dopiero potem przystąp do działania. Jeśli tego nie rozważysz, z początku zabierzesz się do rzeczy z zapałem, bo wcale nie myślisz o tym, co nastąpi; potem jednak, gdy pokażą się jakieś następstwa, haniebnie odstąpisz od rozpoczętego dzieła. — Epiktet, Diatryby, III.15, tłumaczenie na polski własne.

Epiktet nie chwali tu ostrożności jako cechy charakteru. Chwali rozważenie, które pozwala uniknąć gorszego zatrzymania, czyli odstąpienia w połowie drogi, gdy następstwa już się pokazały. Podobną różnicę Cheng Yi widzi między pierwszą linią a szóstą. Pierwsza zawraca przed krokiem, bo zobaczyła niebezpieczeństwo; szósta według niego musi szukać wyjścia, bo weszła w niebezpieczeństwo bez rozeznania.

Drugi krok dotyczy chwili, gdy przeszkoda już stoi na drodze. Marek Aureliusz pisze o niej jak o czymś, co trzeba przyjąć bez udawania, że jej nie ma:

[…] — Ale jeżeli natrafię na jakąś przeszkodę zewnętrzną? — Nie natrafisz na taką, która by ci uniemożliwiła postępować sprawiedliwie, roztropnie i rozważnie. — A jeżeli inna jakaś stanie na zawadzie w działaniu przeszkoda? — To, gdy przyjmiesz tę przeszkodę, chociaż jest przeszkodą, z miłosną pogodą, a rozumnie przejdziesz ku temu, co jest możliwe, natychmiast inny czyn stanie w miejscu tamtego, czyn, który dostosuje się do wyżej wymienionego układu życia. — Marek Aureliusz, Rozmyślania, VIII, 32, przekład Mariana Reitera

Najwięcej znaczy tu zastrzeżenie „chociaż jest przeszkodą”. Marek nie nazywa przeszkody pozorem. Uznaje, że coś naprawdę zablokowało zamierzony czyn, i przenosi uwagę na czyn, który wciąż jest możliwy. Odpowiada to temu, co Cheng Yi mówi o podążaniu łatwą drogą ku południowemu zachodowi: zamiast stać przy zamkniętej drodze, przejść tam, gdzie ruch jest możliwy. Pogoda, o której pisze Marek, jest postawą wobec przeszkody, a nie przekonaniem, że wszystko samo się ułoży.

Trzeci krok dotyczy sytuacji, w której nie wiadomo, co jest możliwe:

Po co domysły, gdy możesz po rozwadze dojść do wniosku, jakie ma być twe działanie? A gdy dojdziesz, iść drogą tą spokojnie i pewnie? A gdy nie dojdziesz, wolno ci samemu stanąć i skorzystać z pomocy doradców najlepszych. — Marek Aureliusz, Rozmyślania, X, 12, przekład Mariana Reitera

Te zdania stoją najbliżej osądu tej figury. Temu, co osąd nazywa zobaczeniem wielkiego człowieka, odpowiada u Marka prosta czynność: stanąć i poradzić się najlepszych doradców. Marek nie uważa tego za porażkę rozumu, tylko za jego użycie wtedy, gdy samodzielny namysł nie daje rozstrzygnięcia. Trzy kroki układają się w kolejność, którą można zastosować wprost: rozważyć, zanim ruszysz; gdy droga się zamknie, przyjąć to i poszukać czynu, który pozostaje możliwy; gdy go nie widzisz, zatrzymać się i zapytać kogoś, kto widzi więcej.

Heksagram po przemianie

Gdyby wszystkie linie zmieniły znak, obraz przekształciłby się w:

Heksagram 38 Kui — Przeciwieństwo

Heksagram z przemianą to dynamiczny zapis Twojej sytuacji, który pokazuje nie tylko stan obecny, ale przede wszystkim moment krytyczny i kierunek, w jakim następują metamorfozy pod wpływem Twoich decyzji.

Zadaj kolejne pytanie

Skup się na pytaniu, które Cię trapi. Kliknij poniżej, by otrzymać losowo wybrany heksagram z 64 figur Księgi Przemian.

Wylosuj heksagram